Puchar dla najlepszej drużyny i trzynaście medali w startach indywidualnych. Zawodnicy sekcji Tang Soo Do Pionki podbili Świdnik.
W sobotę (17 grudnia) wzięli tam udział w 13. Pucharze Świdnika w taekwondo. Klasą samą dla siebie była najlepsza zawodniczka sekcji, Paulina Woźniak. Zdobyła trzy złote i jeden srebrny medal oraz została uznana najlepszą zawodniczką zawodów.
- Ostatni raz widziałem Paulinę w akcji kilka miesięcy temu na Mistrzostwach Polski w Ostródzie. Od tego czasu poczyniła bardzo duże postępy. W Świdniku walczyła bardzo efektownie, a zarazem z dużym spokojem i pewnością siebie. Najbardziej przypadła mi do gustu jej wygrana przed czasem w finale kategorii light-contact – nie kryje zadowolenia tata Pauliny, Tomasz Woźniak.
Na matach hali w Świdniku zaprezentowało się w sumie ponad 120 zawodników z kilkunastu klubów. W tym gronie byli również reprezentanci Mołdawii. Sekcja Tang Soo Do Pionki liczyła 11 osób. Podczas zawodów w Świdniku udany debiut w roli trenera zaliczył startujący już wśród seniorów, Sebastian Woźniak.
Reklama
Oprócz Pauliny Woźniak medale zdobywali: Artur Kozłowski, Michał Borkowski, Małgorzata Abramowicz, Michał Zawadzki, Agnieszka Woźniak, Tomasz Wierzbicki i Patryk Banaszek. W zawodach startowali także Jakub Grzywacz, Mateusz Pinkowski i Paweł Wierzbicki.
- Do bardzo dobrych występów Pauliny zdążyliśmy się już przyzwyczaić, ale to czego dokonała w Świdniku przeszło najśmielsze oczekiwania. W pięknym stylu wygrała nie tylko obie formuły walki, ale również konkurencję Grand Champion kobiet, gdzie walczy się bez podziału na kategorie. Za zwycięstwo oprócz złotego medalu otrzymała imitację miecza spartańskiego z filmu „ 300 Spartan”. Ponadto Paulina zdobyła jeszcze jedną imitację miecza, jako najlepsza zawodniczka zawodów – przyznaje trener sekcji Tang Soo Do Pionki, Dariusz Sułek.
Pozostali zawodnicy zaprezentowali się również bardzo dobrze. Artur Kozłowski potwierdził swój wielki talent w obu formułach walki. Michał Borkowski udanie zadebiutował w konkurencji walk ciągłych, a Michał Zawadzki potwierdził swoją wysoką formę w walkach przerywanych. Cieszy udany powrót do startów Małgorzaty Abramowicz, która od września pauzowała z powodu odniesionej kontuzji. Bardzo trudne zadanie miała kadetka Agnieszka Woźniak. W konkurencji walk ciągłych musiała walczyć ze znacznie wyższymi juniorkami. Radziła sobie bardzo ambitnie nieznacznie przegrywając walkę o brązowy medal. Znowu dużo radości sprawili najmłodsi adepci, którzy bardzo udanie przyczynili się do zwycięstwa naszej ekipy w klasyfikacji medalowej.








geopard.pl

