Niewykorzystane rzuty karne, dramatyczne zwroty akcji i bramki zdobywane w ostatnich minutach. Nie brakowało emocji podczas weekendowych spotkań piłkarskich z udziałem drużyn z Pionek.
Zawiedli seniorzy Prochu. Zamiast gonić czołówkę, przegrali w niedzielę na własne życzenie i tracą dystans do lidera z Szydłowca. Tradycyjnie w Pionki24 komplet wyników, składów i zdjęcia z wybranych meczów.
Ciekawie było na sobotnim meczu juniorów Championa. Dwa rzuty karne, w tym jeden niewykorzystany i bolesna kontuzja bramkarza Emila Piasecznego. Trampkarze Prochu przywieźli cenny punkt z Warszawy, juniorzy młodsi bardzo szczęśliwie wygrali na własnym boisku z Orłem Gielniów.
Reklama
6. kolejka Radomskiej Ligi Juniorów Młodszych U-17
Proch Pionki – Orzeł Gielniów 2:1 (0:1)
bramki: Mateusz Kielich 69, Łukasz Kołodziej 80 z rzutu karnego
Proch: Matysiak – Kwaśnik, Kielich, Łukaszewski, Tokarski – Więcek, Kołodziej, Żak, Mazur – Mucha, Sekuła (50 Klich)
Po raz trzeci z rzędu drużyna trenera Mirosława Rutkowskiego wygrywa na własnym boisku 2:1. Była to kolejne bardzo szczęśliwe zwycięstwo. Goście z Gielniowa zaprezentowali się z dość słabej strony, ale jako pierwsi strzelili bramkę w 13 minucie. Napastnik Orła minął Mateusza Kielicha i w sytuacji sam na sam pokonał Damiana Matysiaka. Wyrównującą bramkę zdobył strzałem głową Kielich. Zwycięskiego gola w ostatniej akcji meczu zdobył po rzucie karnym kapitan Łukasz Kołodziej. On też był faulowany.
Proch wrócił na fotel lidera. W pięciu meczach zdobył 13 punktów. Przed naszą drużyną jeszcze dwa spotkania, w tym zaległe na własnym boisku z KS Stara Błotnica.
7. kolejka Mazowieckiej Ligi Trampkarzy U-15 grupa 2
Ursus Warszawa - Proch Pionki 0:0
Proch: Mazurek – Jaroszek, Iwański, Iwanowski, Markowski – Kisiel, Polak, Jasiorowski, Piech – Hołuj (Płachta), Sekuła
- Cieszę się, bo zagraliśmy lepszą piłkę niż ostatnio. Z drugiej strony jest niedosyt, bo Ursus miał jedną dogodną okazję do zdobycia bramki, a my trzy-cztery. Powinniśmy to wygrać. Po tym meczu zdecydowanie na wyróżnienie zasługuje Kacper Jaroszek – powiedział po niedzielnym meczu z Ursusem trener Prochu, Dariusz Kęska.
Najlepsze sytuacje do zdobycia gola zmarnował w naszej drużynie Kuba Hołuj. Proch po remisie z Ursusem spadł na 7. miejsce w tabeli i ma na koncie 10 punktów. W meczu na szczycie Akademia Sportowa Władysława Żmudy przegrała na własnym boisku z Legią Warszawa 1:3. Legia po siedmiu kolejkach ma komplet punktów i rewelacyjny bilans bramkowy 52:5!
12. kolejka Radomskiej Klasy Okręgowej
Proch Pionki – Zawisza Sienno 2:3 (2:1)
bramki: Mateusz Szczepański 5, samobójcza Jacek Kamiński 42 – Marcin Dudek 30, Michał Klaus 61 z rzutu karnego, Marcin Cieśla 88
Proch: Modelewski – Orłowski (77 Sałek), Kołodziejczyk, Klimowicz (82 Glista), Gębczyk – Grymuła, Hajduk, Cichawa, Michalski – Krupa (70 Jurczak), Szczepański
Proch przegrał na własne życzenie. Niewykorzystany rzut karny przez Karola Gębczyka, zmarnowane sytuacje sam na sam i nieuwaga sędziego liniowego, który dwukrotnie nie zobaczył ewidentnego zagrania ręką obrońców z Sienna. Nasza drużyna pozostała na 5. miejscu w tabeli, ale nie wykorzystała znakomitej okazji do odrobienia strat do czołówki.
Pierwsza bramka Prochu padła po rzadko spotykanej akcji na boiskach tej klasy rozgrywkowej. Dokładnie z prawej strony zagrywał Daniel Grymuła, a Mateusz Szczepański wpakował piłkę do siatki z pierwszej piłki. Goście wyrównali po zamieszaniu podbramkowym i szczęśliwym uderzeniu obrońcy Marcina Dudka. Tuż przed przerwą "biało-zieloni" ponownie wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Patryk Krupa, a największym pechowcem w tej akcji był kapitan Zawiszy, Jacek Kamiński. Od niego odbiła się piłka i wpadła do bramki. Drugi gol dla Zawiszy to ewidentny błąd naszej obrony i bramkarza Michała Modelewskiego, który niepotrzebnie faulował Marcina Cieślę. Z rzutu karnego trafił Michał Klaus. Po stracie gola Proch rzucił się do ataków. Świetnych okazji nie wykorzystali Kacper Michalski i Sebastian Sałek. Wystarczył moment nieuwagi i w 88 minucie super rezerwowy Marcin Cieśla strzałem głową wprawił w euforię trenera i kolegów z Zawiszy Sienno.
8. kolejka II Mazowieckiej Ligi Juniorów Starszych U-18
UKS Champion Pionki – CWKS Legia Warszawa 2:1 (1:0)
bramki: 2 Maurycy Dąbrowski (jedna z rzutu karnego)
Champion: Piaseczny (Warzecha) – Bernacik, Ozga, Stróż, Jaroszek – Lockstaedt, Węgrzynowski, Majewski, Głuszek – Dąbrowski, Pączek oraz Kozłowski, Sapiński
Bardzo dobre widowisko stworzyli w sobotnie popołudnie młodzieżowcy Championa i CWKS Legia. Gospodarze zagrali niezłe spotkanie i po słabym początku rundy powoli pną się w górę tabeli. Champion jest już na 5. miejscu, ale traci do liderującego Bugu Wyszków aż 9 punktów.
Sobotni mecz zaczął się od prowadzenia gospodarzy. Ładną asystą popisał się Jakub Majewski, a sytuację sam na sam wykorzystał Maurycy Dąbrowski. Legia mogła wyrównać po rzucie karnym, ale świetną interwencją popisał się bramkarz Championa, Emil Piaseczny. Kilkanaście minut później Piaseczny opuścił boisko z rozciętą głową. Między słupkami zmienił go Przemysław Warzecha. Po zmianie stron na 2:0 z rzutu karnego podwyższył Maurycy Dąbrowski. Kolejne minuty to zdecydowana przewaga gości z Warszawy. CWKS Legia stać było tylko na zdobycie jednej bramki.








geopard.pl

