(video) Piłkarze Prochu Pionki strzelali jak na zawołanie. W ciągu 90 minut wbili aż siedem bramek drużynie Sadownika Błędów. Hat-trickiem popisał się Piotr Cichawa. W krótkim materiale video możecie zobaczyć, jak ze zwycięstwa w Błędowie cieszyli się wspólnie kibice i piłkarze Prochu.
Szkoda, że do seniorów nie równali podczas weekendu młodzieżowcy Prochu. Juniorzy młodsi w sobotę tylko zremisowali w Błędowie, a trampkarze po bardzo słabej grze przegrali w lidze mazowieckiej z Orlikiem Radom. Juniorzy młodsi UKS Champion podczas weekendu pauzowali i tracą już 9 punktów do nowego lidera, którym został Bug Wyszków.
W poniedziałek swój mecz w Pionkach rozegra najmłodsza drużyna piłkarska, czyli chłopcy z rocznika 2000 prowadzenie w UKS Champion przez Marcina Rollę. O godzinie 16.30 rozpocznie się spotkanie z Gryfem Policzna, które odbędzie się na „orliku” przy ulicy Leśnej.
Reklama
Kolejne piłkarskie emocje w Pionkach już w najbliższą środę, 5 października. Proch zagra w Pucharze Polski z IV-ligową Polonią Iłża. Stawką meczu jest awans do półfinału. Początek o godzinie 15.45.
5. kolejka Radomskiej Ligi Juniorów Młodszych U-17
Sadownik Błędów - Proch Pionki 0:0
Proch: Matysiak – Kwaśnik, Kielich, Markiewicz, Wdowiak (Ozga) – Skalski (Kisiel), Kołodziej, Żak, Łukaszewski – Mazur, Mucha
Juniorom Prochu w Błędowie zabrakło skuteczności. Mecz długimi fragmentami toczył się na połowie gospodarzy, ale bramki nie udało się zdobyć. Zespół trenera Mirosława Rutkowskiego stracił pozycję lidera na rzecz Strażaka Wielogóra, ale Proch ma w zapasie jeszcze jeden mecze zaległy.
6. kolejka Mazowieckiej Ligi Trampkarzy U-15 grupa 2
Proch Pionki – Orlik Radom 1:2 (1:2)
bramka: Maciej Piech 16 minuta
Proch: Mazurek – Zając (63 Komisarski), Iwański, Iwanowski, Markowski – Kisiel (58 Płachta), Piech, Jasiorowski, Hołuj (15 Polak) – Sekuła, Jaroszek
Spory zawód sprawiła najmłodsza drużyna Prochu Pionki. Podopieczni trenera Dariusza Kęski przegrali na własnym boisku z niżej notowanym Orlikiem Radom i spadli na 6. miejsce w tabeli. Chłopcy z rocznika 1997 zaprezentowali się bardzo słabo i nie mieli pomysłu na zdobywanie bramek. Nie pomogły podpowiedzi trenera zza linii bocznej, który w końcu stracił głos od pokrzykiwań. Jedyny gol padł po ładnym uderzeniu z powietrza sprzed pola karnego w wykonaniu Macieja Piecha. Przed trampkarzami Prochu bardzo trudna końcówka rundy jesiennej. Aż cztery spotkania zagrają na wyjeździe.
11. kolejka Radomskiej Klasy Okręgowej
Sadownik Błędów - Proch Pionki 2:7 (1:3)
bramki: Piotr Cichawa 2, 6, 81 minuta, Mateusz Szczepański 32, Karol Gębczyk 65 z rzutu karnego, Kacper Michalski 75, samobójcza 90.
Proch: Modelewski – Gębczyk, Molga, Kołodziejczyk, Orłowski – Grymuła, Cichawa, Hajduk (77 Klimowicz), Michalski (75 Jurczak) – Krupa (60 Sałek) – Szczepański (84 Kisiel)
Bardzo dobry mecz i wysoka wygrana seniorów Prochu. Przy tylko troszkę lepszej skuteczności mógł paść wynik dwucyfrowy. Świetnej okazji w 33 minucie nie wykorzystał Mateusz Szczepański. Tuż po zmianie stron rzut karny zmarnował Daniel Grymuła. Najładniejszą bramkę meczu, otwierającą wynik w 2 minucie, zdobył pięknym uderzeniem z rzutu wolnego Piotr Cichawa.
Proch umocnił się na 4. miejscu w grupie i odrobił część strat do Powiślanki Lipsko. Liderem pozostaje Szydłowianka Szydłowiec, która wygrała aż 10 spośród 11 spotkań rundy jesiennej. Zwycięstwo Prochu w Błędowie oklaskiwała ponad 60-osobowa grupa kibiców z Pionek.
- Sadownik nie był dzisiaj wymagającym rywalem, bo mieli jakieś tam problemy własne, ale to akurat nie jest moja sprawa. Szkoda tych dwóch straconych bramek, ale z drugiej strony ciężko się przed tym uchronić, jeżeli przeciwnik największe zagrożenie stwarza ze stałych fragmentów gry. Spodziewałem się, że to będzie ciężki mecz. Chociaż z drugiej strony pamiętam, że kiedyś wygraliśmy w Błędowie 8:0. Marzyła mi się powtórka, ale nie spodziewałem się, że to się może udać. Nasi kibice to super sprawa. Na pewno łatwiej się chłopakom gra. Chciałbym tylko, żeby do końca byli z nami. Czasami jak się coś nie udaje, to muszą wiedzieć, że my będziemy zawsze grali do końca – powiedział po niedzielnym meczu w Błędowie trener Prochu, Łukasz Glista.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz