Kolejna przeszkoda w Pucharze Polski została pokonana z małymi kłopotami.
Proch Pionki grając w eksperymentalnym zestawieniu tylko do przerwy miał problemy z niżej notowaną Jodłą Jedlnia. Po zmianie stron mecz toczył się już tylko na połowie gości. W ten sposób nasza drużyna awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski na szczeblu okręgu radomskiego. O półfinał „biało-zieloni” powalczą w najbliższą środę, 5 października.
Środowy mecz odbył się na stadionie w Pionkach, ale co ciekawe to Jodła Jedlnia-Letnisko była jego gospodarzem. Wszystko przez problemy rywali z własnym boiskiem, które niedawno zostało poddane remontowi.
Reklama
Przed przerwą Proch zagrał fatalnie i jak najbardziej zasłużenie przegrywał 0:2. Pierwszą bramkę zdobył w 33 minucie Radosław Deja, a 8 minut później drugiego gola z rzutu karnego dołożył Michał Marlecki. - Nie lubię takich spotkań, bo o kontuzje nie trudno, a stawka jest niewielka - mówił w trakcie meczu trener Prochu, Łukasz Glista.
Po zmianie stron gra toczyła się już tylko na połowie przyjezdnych. Sygnał do odrabiania strat dał Daniel Grymuła. Kolejne dwa gole padły w odstępie zaledwie 60 sekund. Wynik ustalił w 84 minucie Kacper Michalski. Proch kończył spotkanie w 10. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę za krytykowanie decyzji sędziego otrzymał Mateusz Szczepański.
Proch Pionki – Jodła Jedlnia-Letnisko 4:2 (0:2)
bramki: Daniel Grymuła 53, Mateusz Szczepański 68, Łukasz Glista 69, Kacper Michalski 84 – Radosław Deja 33, Michał Marlecki 41 z rzutu karnego
Proch: Staniszewski – Orłowski, Molga, Klimowicz, Gębczyk – Michalski, Grymuła, Hajduk, Szczepański – Krupa - Sałek (56 Glista)
Jodła: Drózd - Jaworski, Rajchel, Nogaj, D.Deja (46 Ukleja), R.Deja, Michalski, Piotrowski, Tomczyk (59 M.Gregorczyk), Lipka (46 Zawadzki), Marlecki (67 Oczkowski)








geopard.pl

