Piłkarze Prochu Pionki wrócili na właściwe tory.
Po wysokiej wygranej w Pucharze Polski, w niedzielę bez problemów ograli na własnym boisku Klub Sportowy Potworów. Bohaterem meczu był Daniel Grymuła, który w niecałe 10 minut zdobył dwie bramki.
- Przede wszystkim cieszą mnie 3 punkty oraz mądra i konsekwentna gra. Właśnie tym wygraliśmy niedzielne spotkanie. Jeszcze dużo pracy przed nami jeżeli chodzi o wyprowadzanie akcji. W drugiej połowie przy odrobinie szczęścia i dokładności mogliśmy się pokusić o jeszcze jedną, dwie bramki – powiedział po meczu trener Prochu, Łukasz Glista.
Reklama
„Biało-zieloni” objęli prowadzenie w 23 minucie. Dokładne dośrodkowanie Macieja Hajduka wykorzystał Grymuła, który odważnie wbiegł w pole karne i głową skierował piłkę do siatki. Ten sam zawodnik był autorem gola na 2:0. Po jego zagraniu w rękę obrońcy z Potworowa, sędzia Józef Gałecki podyktował w 31 minucie rzut karny.
Najlepszą okazję do podwyższenia wyniku miał aktywny tego dnia na lewej stronie obrony Karol Gębczyk. Jego mocny strzał wybił spod poprzeczki bramkarz gości Szymon Głuch.
Po dwóch kolejkach Proch zajmuje 10. miejsce w tabeli. Trzy zespoły mają komplet 6 punktów. Są to Oskar Przysucha, Zwolenianka i Szydłowianka.
W środę drużyna trenera Łukasza Glisty jedzie do Kazanowa. Tam o godzinie 17.30 rozpocznie mecz 3. kolejki z beniaminkiem, miejscową Iłżanką.
Proch Pionki – KS Potworów 2:0 (2:0)
bramki: Daniel Grymuła 23, 31 z rzutu karnego
Proch: Staniszewski – Gębczyk, Molga, Kołodziejczyk, Orłowski – Grymuła, Cichawa, Hajduk, Jurczak (70 Michalski) – Krupa, Szczepański (78 Sałek)







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz