(video) Nie takiej inauguracji nowego sezonu spodziewali się kibice, działacze a przede wszystkim trener i cała drużyna Prochu Pionki.
W niedzielę nasz zespół przegrał przed własną publicznością z Powiślanką Lipsko aż 0:5. Dopisała pogoda, nie zawiedli kibice. Szkoda tylko, że wynik jest daleki od oczekiwań. Po 1. kolejce Proch zamyka ligową tabelę. Już w środę 2 runda Pucharu Polski z Zamłyniem Radom na wyjeździe, a w najbliższą niedzielę domowy mecz z KS Potworów.
Spotkanie zaczęło się wręcz fatalnie. Już w 6 minucie goście objęli prowadzenie po golu doświadczonego Emanuela Chudyby. 10 minut później boisko z grymasem bólu musiał opuścić kontuzjowany obrońca Prochu, Karol Klimowicz.
Reklama
Najlepszą okazję do wyrównania zmarnował Mateusz Szczepański, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Kamilem Chadałą. Drugi cios Powiślanka, a dokładniej jej obrońca Karol Zięba, zadała w 63 minucie. Kolejna bramka padła na kwadrans przed końcem drugiej połowy i znów podwójny pech. Faul Marcina Trojanowskiego w polu karnym i nasz zawodnik po tym ataku opuścił boisko z kontuzją. W końcówce Proch dobił super-rezerwowy Łukasz Gołda, który przez 14 minut przebywał na boisku i zdobył dwa gole.
- Przyjechaliśmy do Pionek pełni obaw i taki był nasz cel, żeby szybko zdobyć bramkę i to się udało. Konsekwencją tej pierwszej bramki były następne. Końcówka, kiedy Proch ruszył do przodu i parę naszych akcji z kontry spowodowały, że wynik tego meczu jest w zasadzie dla nas marzeniem. Ja zawsze wysoko ceniłem waszą drużynę i przestrzegałem zawodników. Na wiosnę też przegraliście z nami 0:4, ale uważam, że Proch był jedną z lepszych drużyn, jakie były w Lipsku. Bardzo poukładany zespół, grający piłkę przemyślaną. Widać, że z tym zespołem pracuje się nad taktyką. Przed Wami jeszcze dobre dni. Jeden mecz niczego nie przesądza – powiedział po meczu trener Powiślanki, Jerzy Występek.
Słowa uznania należą się kibicom Prochu, którzy przez cały mecz dopingowali swoją drużynę. Wspierali piłkarzy również po zakończeniu spotkania i pomimo wysokiej porażki pożegnali zespół trenera Łukasza Glisty gromkimi oklaskami.
Proch Pionki – Powiślanka Lipsko 0:5 (0:1)
bramki: Emanuel Chudyba 6 minuta, Karol Zięba 63, Marek Skorupa 75 z karnego, Łukasz Gołda 86, 88
Proch: Staniszewski – Kołodziejczyk, Klimowicz (18 Hajduk, 66 Sałek), Molga, Gębczyk – Grymuła, Cichawa, Trojanowski (76 Orłowski), Michalski – P.Krupa, Szczepański (46 Jurczak)
Powiślanka: Chadała – K.Rusin, Boguś, Zięba, Szewczyk – Kapsa, Kłos, R.Krupa (88 M.Rusin), Donoch (67 Jabłoński) – Skorupa (76 Gołda), Chudyba
Już w środę Proch jedzie do Radomia. Tam w meczu 2 rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu radomskiego zmierzy się ze spadkowiczem z „okręgówki”, Zamłyniem Radom. Kolejny mecz w Pionkach w niedzielę (21 sierpnia) o godzinie 17 z KS Potworów.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz