Najwięcej emocji wzbudziła czerwona kartka, bo okazji bramkowych praktycznie nie było.
Seniorzy Prochu zagrali uważnie w obronie i jak najbardziej zasłużenie zremisowali z faworyzowanym Wulkanem Zakrzew. Goście walczący o awans do IV ligi, mocno rozczarowali. W miniony poniedziałek swoje kolejne mecze rozgrywały też najmłodsze drużyny piłkarskie.
27. kolejka Radomskiej Klasy Okręgowej
Reklama
Proch – Wulkan Zakrzew 0:0
Proch: Staniszewski – Czekaj, Klimowicz, Kołodziejczyk, Gębczyk – Jurczak (88 Orłowski), Hajduk, Żak, Cichawa, Michalski (90 Orchel) – Szczepański (90 Sałek)
Niewiele emocji było w środowe popołudnie na stadionie przy ulicy Sportowej. - Jak się walczy o IV ligę to tak ospale, anemicznie i bez agresji nie da się wygrać meczu. Dzisiaj nie dość, że dwie drużyny grały o remis, to grali o ten remis sędziowie i mam wrażenie, że jeszcze ze dwie drużyny – przyznał bez ogródek Paweł Potent, trener Wulkana Zakrzew.
Proch nastawił się na grę defensywną. Piłkarze trenera Łukasza Glisty skupili się przede wszystkim na obronie własnej bramki. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo. Najwięcej emocji przysporzyła czerwona kartka dla napastnika gości Tomasza Turczyka. Pojawił się na boisku w 80 minucie, a w 90 dostał najpierw żółtą a za sekundę czerwoną kartkę za krytykowanie decyzji sędziego.
Proch po remisie z wiceliderem awansował na 7. miejsce w tabeli. Piłkarze z Pionek mają do rozegrania w tym sezonie jeszcze trzy mecze.
12. kolejka Radomskiej Ligi Młodzików grupa 2
UKS Champion Pionki – Orlik Radom 1:7 (1:3)
bramka: Łukasz Wesołowski
- Nie miałem w tym meczu pełnego składu. Z konieczności w polu musiał zagrać bramkarz – mówił po meczu trener Łukasz Wrochna. Walczący o mistrzostwo grupy Orlik nie pozostawił złudzeń kto jest lepszy. Drużyna młodzików Championa utrzymała 3. miejsce w tabeli. Przed nimi w tym sezonie jeszcze dwa mecze.
18. kolejka Radomskiej Ligi Żaków grupa 1
Proch Pionki – Zwolenianka Zwoleń 3:6
bramki: Patryk Mizerski, Adrian Mazur, samobójcza
To było najlepsze spotkanie drużyny trenera Mirosława Rutkowskiego. Wszystkie bramki padały po ładnych akcjach i strzałach. Niestety zespół ma problem z obsadą pozycji bramkarza i w bardzo łatwy oraz niefrasobliwy sposób traci golę. Żaki Prochu kończą sezon w najbliższy poniedziałek. Wyjazdowym meczem z mistrzem swojej grupy, Radomiakiem II Radom.







geopard.pl

