To już ostatnie tygodnie zimowych przygotowań seniorskiej drużyny Prochu Pionki. W minionym tygodniu piłkarze trenera Łukasza Glisty rozegrali dwa kolejne mecze sparingowe. W środę spisali się naprawdę dobrze i zremisowali z IV-ligowym KS Kozienice/Janików 1:1. Po trzech dniach przegrali z rezerwową drużyną Broni Radom 2:5. - Mimo mroźnej temperatury spotkanie z Kozienicami/Janikowem toczyło się w naprawdę szybkim tempie. Najbardziej byłem zadowolony z gry obrony. Niestety po trzech dniach moi piłkarze zapomnieli chyba jak się gra w piłkę. Sparing z Bronią to było nieporozumienie - powiedział nam trener Prochu, Łukasz Glista.
Pionkowscy piłkarze już 20 marca zainaugurują rundę wiosenną Ligi Okręgowej. Na własnym boisku zmierzą się wtedy z Plonem Garbatka. Do tego czasu rozegrają jeszcze trzy spotkania kontrolne. Już w najbliższą środę z Gryfem Policzna a potem kolejno z Hetmanem Gołąb i KS Góra Puławska. - Dwa ostatnie sparingi chciałbym zagrać w Pionkach i wystawić do gry najlepszą jedenastkę. Do tej pory praktycznie w żadnym sparingu nie mogli zagrać wszyscy piłkarze - dodaje na zakończenie trener Glista.
Reklama
Potwierdzeniem słów trenera niech będą ostatnio rozegrane potyczki. Z powodu kontuzji brakowało Tomka Kołodziejczyka, Macieja Hajduka i Konrada Łobodzina. Nie wyjaśniła się wciąż sprawa doświadczonego pomocnika Daniela Grymuły, który przerwał treningi w Pionkach i wrócił do Skaryszewa. Z Prochem trenuje za to młodzieżowiec Broni Radom, Filip Pasternak.
Proch - KS Kozienice/Janików 1:1 (1:1) bramka: Piotr Cichawa 8 minuta
Proch - Broń Radom 2:5 (2:3) bramki: Karol Klimowicz 14 minuta, Karol Żak 34 minuta z rzutu karnego








geopard.pl

