21:55. Piątek, 25 maj.   Imieniny obchodzą: Grzegorz, Urban, Magda
30. rocznica stanu wojennego. Wspomnienia w PG 2

Część z opowiadanych historii miała bardzo osobisty charakter. Dzięki temu spotkaniu uczniowie z pionkowskich szkół mieli okazję uczestniczyć w żywej lekcji historii. Poznać wcześniej nieujawnione fakty, które osobiście przekazywali działacze opozycji demokratycznej.

Czworo działaczy “drugiego obiegu” gościło w miniony piątek w Publicznym Gimnazjum numer 2 przy ulicy Słowackiego. O mrocznych czasach stanu wojennego i walce o wolną Polskę opowiadali mieszkańcy Pionek: Jadwiga i Andrzej Wyroślakowie, Marek Kusztal oraz Józef Monkosa.


Zaproszeni goście opowiadali zgromadzonym o życiu w czasach stanu wojennego i swojej działalności. Wiele spośród tych wspomnień miało charakter bardzo osobisty. Inne skupiały się na faktach, zwiększając wiedzę o historii najnowszej. Swoistą ilustrację gawędy stanowiła przygotowana specjalnie na tę okazje wystawa, gromadząca naprawdę wartościowe eksponaty oraz przygotowane przez uczniów prezentacje.

Reklama


 

 


Nastrój spotkania potęgowała ciemność rozświetlona jedynie nikłymi płomykami świec i występy uczniów. Punktem kulminacyjnym spotkania stało się odśpiewanie przez Igora Chudzika pieśni z repertuaru Jacka Kaczmarskiego. Kiedy zabrzmiały “Mury” - pieśń dedykowana tym, którzy przyczynili się do upadku systemu, wszyscy zebrani odczuli wyjątkowość chwili.

Organizatorami spotkania w gimnazjum przy ulicy Słowackiego byli uczniowie oraz nauczyciele z tej szkoły: Maria Stępień, Jolanta Skiba i Sylwia Osińska.

- Atmosfera spotkania czy choćby ilość gości świadczą niezbicie o zainteresowaniu dziejami najnowszymi oraz historią naszego miasta. PG2 odwiedzili bowiem nie tylko przedstawiciele władz, ale również młodzi miłośnicy historii z innych szkół, którzy przyszli wraz ze swoimi opiekunami. Jesteśmy przekonani, że nie żałują, iż piątkowe popołudnie spędzili właśnie w ten sposób – przyznają organizatorzy spotkania w PG Nr 2.



Komentarze[11]
andrzej66 (2011-12-14 01:03)
W sumie racja. Dzieciom to można opowiadać ładne historie o roznoszeniu opozycyjnych ulotek czy innych gazetek. Są jeszcze za małe aby rozumieć, że zwykły prosty robotnik o którego biedę upominał się w swoich kazaniach ks. Popiełuszko, nie zyskał na tej transformacji ustrojowej KOMPLETNIE NIC. A w tej "wolnej Polsce" w której tak znakomicie urządzili się solidarnościowcy pokroju Śniadka czy Borusewicza, spotkało ich BEZROBOCIE I BEZWZGLĘDNY WYZYSK ze strony państwa i prywatnych przedsiębiorców.

bolek (2011-12-14 15:01)
"Płaca minimalna to ustawowo określona kwota wynagrodzenia, jednolita dla całego kraju, poniżej której nie można opłacać pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy. W Polsce wysokość płacy minimalnej ustalana jest w wyniku negocjacji członków Komisji Trójstronnej, czyli związków zawodowych, pracodawców oraz strony rządowej. W 2011 roku wynagrodzenie minimalne w naszym kraju wynosi 1386 zł brutto."...Czy o to walczyli nasi dziadkowie,rodzice???

bossman (2011-12-14 16:38)
zgadzam się z wami, i co oni na wojowali, wielcy męczennicy za wolność waszą i naszą haha

asp172 (2011-12-14 18:13)
Najwięksi męczennicy właśnie nami rządzą...

asp172 (2011-12-14 18:51)
Krzysztof Rybiński - znany ekonomista, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego - zamieścił na swoim blogu oświadczenie, w którym protestuje przeciw udzieleniu przez Narodowy Bank Polski na życzenie rządu pożyczki z polskich rezerw walutowych dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jak pisze Rybiński, jego protest ma pięć powodów. Po pierwsze: "Nie istnieje żaden wiarygodny plan zatrzymania kryzysu finansowego. Wiadomo, że te pieniądze pójdą na pożyczki dla rządu Włoch, i podobnie jak w przypadku pożyczek dla Grecji zostaną zmarnowane" - pisze ekonomista. Po drugie: taka pożyczka to złamanie prawa unijnego, które zabrania bankom centralnym finansowania rządów. "Pożyczanie za pośrednictwem MFW nie różni się niczym od praktyki prania pieniędzy przez mafię narkotykową i wprowadzania ich potem do obrotu jako legalnych" - wyjaśnia były wiceszef NBP. Po trzecie - pisze Rybiński - Polska nie powinna pożyczać pieniędzy w chwili, gdy sama jest tak bardzo zadłużona. Po czwarte: "Włosi mają ulokowane w bankach, na giełdzie i w innych aktywach finansowych ponad 3 biliony euro, są w stanie sami spłacić swoje długi. Jest żenujące i nieakceptowalne, że nie spłacają sami swoich długów, tylko wyciągają łapę po pieniądze biedniejszych krajów". Po piąte: pożyczka łamie zasady, którymi kieruje się NBP, inwestując rezerwy dewizowe - twierdzi Rybiński.

bossman (2011-12-14 20:05)
skręca mnie jak wszędzie są gloryfikowani ci pseudomęczennicy ze stanu wojennego to żałosne jest może jeszcze dać im uprawnienia kombatantów haha

andrzej66 (2011-12-14 21:33)
A największy męczennik to ten "niemożebny krzykacz", Jarek Kaczyński , który o stanie wojennym dowiedział się ponoć 13go grudnia o 12tej w południe. Źródła podają że SB nie interesowało się nim, bo jako opozycyjny "działacz" nie przedstawiał dla nich żadnej wartości.

asp172 (2011-12-14 21:44)
Dla Tuska to był znów jeden z piękniejszych dni choć stracił pracę. I dla tego dziś jest premierem.

asp172 (2011-12-14 22:02)
Co Donald Tusk robił 1981 roku? Jak premier wspomina niedzielę gdy wprowadzono stan wojenny? 30 lat temu 24-letni wówczas Donald pracował jako dziennikarz tygodnika "Samorządność". Pamiętnego 13 grudnia wracał po północy do domu ze Stoczni Gdańskiej. Gdy rankiem gen. Wojciech Jaruzelski ogłosił wprowadzenie stanu wojennego Tusk obmyślał jak dostać się do Stoczni. Kilka godzin później pożegnał się z żoną, by dołączyć do stoczniowców." - Ten jakoś też nie "cieszył się" uznaniem SB. Wyspał się w domu do przemówienia Jaruzela a potem intensywnie myślał... Więcej http://www.se.pl/donald-tusk-co-robil-gdy-wprowadzono-stan-wojenny,107343/

Ferdynand (2011-12-15 09:00)
Żeby wszyscy byli zadowoleni i nikt nikogo nie rozliczał po grudniu '81, co, kto wtedy robił i co robi teraz, to najlepiej trzeba było dać się wtedy zabić i żyć w glorii i chwale jako bohater. Wtedy nikt, nikomu by nie zarzucał. Czy ten miotał kamieniem w czołg, czy siedział w domu i jadł rosół albo stał w kolejce po 5 bułek i 3 litry octu:)

andrzej66 (2011-12-15 21:32)
Bzdury Pan wypisuje. Nikt nie musiałby ginąć. Wystarczyło tylko żeby po 1989 rządzący zadbali nie o swoje kieszenie tylko o to aby w kraju żyło się lepiej.

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje