20:33. Piątek, 25 maj.   Imieniny obchodzą: Grzegorz, Urban, Magda
Czasy PRL wróciły do PG1

Jak wyglądały kartki na mięso? Czym zajmował się człowiek zwany „staczem”? To i wiele innych ciekawych historii mogli poznać w miniony piątek uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 1 w Pionkach. 10 grudnia w placówce przy ulicy Leśnej obchodzony był jako Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka i Obywatela. Hasło tegorocznej akcji brzmiało „PRL – pomiędzy życiem oficjalnym a prawdziwym”.

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka i Obywatela został ustanowiony na pamiątkę uchwalenia przez Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Dokument ten był wyrazem troski społeczności międzynarodowej o to, by nie powtórzyły się okrucieństwa II wojny światowej.

   Uczniowie PG1 upamiętniając ten dzień skoncentrowali się na łamaniu praw obywatelskich w Polsce epoki PRL. Dla młodych ludzi było to pierwsze spotkanie z realiami, w jakich funkcjonowali ich rodzice i dziadkowie. Kartki, kilometrowe kolejki po papier toaletowy czy zawód "stacz", wzbudzały niejednokrotnie uśmiech i niedowierzanie. Powagę wywoływały sceny i sytuacje pokazujące brutalne pacyfikacje protestów robotniczych. Duże poruszenie i zainteresowanie uczniów tematem skłania do dalszych działań edukacyjno-projektowych, które w niekonwencjonalny sposób pokażą prawdę o życiu w powojennej Polsce.
 


Komentarze[25]
klaudia84eu (2010-12-13 09:17)
mam nadzieję że w końcu nadejdzie czas że historia PRL nie będzie pokazywana tylko w czarnych kolorach. Ja żyłam w tamtych czasach i nie pamiętam żebym była głodna, czy chodziła w podartych ubraniach. Z rodzicami wyjeżdżałam na wakacje, później na kolonie, obozy czy zimowiska. W szkołach nie było problemów z podręcznikami, bo nauczyciele nie zmieniali ich co rok. Itd, itp, piszcie swoje spostrzeżenia

Karola (2010-12-13 10:06)
Za komuny uczono nas w szkole jakim złym systemem jest kapitalizm: wyzysk człowieka przez człowieka itp.,a teraz jak jest kapitalizm ucza jak to bylo źle jak był socjalizm: stanie za papierem w kolejce itp.

Ozborn (2010-12-13 11:24)
PRL - to generał Jaruzelski wprowadzający stan wojenny - jeden z najgorszych dni w życiu wielu Polaków, zwielokrotnione kontrole na drogach wojska i ZOMO. To kartki uprawniające do zakupu towarów, to słone masło i ocet na półkach w sklepie i te kolejki. PRL to badziew, który zmarnował wielu pokoleń i niejednemu życie. PRL to brak możliwości wyjazdu za granice i brak możliwości prowadzenia normalnej działalności gospodarczej.Wszystko szare, beznadzieja,radość jak ojciec przywiózł parówki i słodycze z Warszawy.

bolek (2010-12-13 11:49)
PRL...jak smakowały wytęsknione pomarańcze i czekolada!Było wiele(-),ale były też(+).Ilu dzisiejszych lekarzy,nauczycieli,prawników...nie zdobyłoby wykształcenia!Jaka jest teraz przepaść w wykształceniu dziecka z dużego miasta i zamożnej rodziny,a wiejskiego z po PGRowskiego świata?Ile dzieci nie ma godnego dzieciństwa?Kto teraz czyta książki?Tylko pogoń za kasą.

spectator (2010-12-13 12:38)
Karola, w kapitaliźmie miał miejsce wyzysk człowieka przez człowieka, a w socjaliźmie - odwrotnie ;) Ktoś tu napisał, że PRL miał pewne plusy - owszem, ale wiele z tych "plusów" po latach powstaje w naszych umysłach na zasadzie nostalgii za dawnymi czasami, a przede wszystkim młodością. Po latach tępi się człowiekowi ostrze krytyki i zaczyna wypierać wspomnienia o krańcowo siermiężnych czasach, pozostawiając i uwypuklając rzeczy najprzyjemniejsze. A tak na prawdę, nawet wspomniane dzieci z PGR-ów, skazane były na beznadziejną egzystencję wiedzioną przez swoich rodziców, mimo pozornie równego dostępu do wykształcenia. Dla mnie PRL to okres dziadostwa i powszechnej biedy, z tym tylko, że łatwiejszej niż dzisiaj do zniesienia, bo powszechnej i będącej wręcz normą. Brak było po prostu skali porównawczej - stąd pozorne "szczęście". Czasy PRL to dla naszych dzieci istny "kosmos", w który trudno im uwierzyć. I bardzo dobrze. Nigdy więcej... Zaznaczam, że ani ja, ani moi rodzice do zamożnych nie należeli, ale nigdy o powrocie do czasów PRL nawet nie zamarzyli, bo nie ma do czego.

bolek (2010-12-13 13:35)
Ja też nie tęsknię i nie wołam:Komuno wróć!Teraz jest pod wieloma względami normalniej.Dostrzegam jednak pewne(+)np.mieszkania.Ilu ludzi mieszka w"wielkiej płycie"?Teraz młodzi ludzie biorą kredyt na 35lat i spłacają małe mieszkanko...do emerytury!Bo mieszkania mamy droższe niż w USA.

klaudia84eu (2010-12-13 15:48)
mówi się że w sklepach nie było artykułów w latach 80-tych, tylko kto miał je wytwarzać jak połowa Polski strajkowała? Przede wszystkim ci strajkujący nie chcieli zmiany systemu, tylko podwyżek pensji oraz większych praw pracowniczych - teraz się okazuje jacy to wielcy bojownicy o demokrację byli. Tylko że w PRL-u jak tylko były podwyżki dóbr to robotnicy wychodzili i walczyli o swoje, byli razem, i nie o walkę z władzą a o zniesienie podwyżek. W dzisiejszych czasach gdy wciąż podnoszą ceny nie ma tego ruchu, a dlaczego? Wszystko przez Plan Balcerowicza który miał w zamyśle zniszczyć wielkie zakłady żeby ludzie nie mieli możliwości się znów zjednoczyć - i to mu wyszło. Jedynie widać po górnikach że jeszcze walczą. Powiem też że mam dosyć zakłamanej historii PRL-u.

Karola (2010-12-13 19:06)
Tak juz jest ,że zawsze są plusy i minusy różnych sytuacji. Ale Pionki jako miasto za komuny kwitły! Rozwijały się zakłady, rozbudowywalo miasto. Do pracy pzryjeżdżali z całego kraju. Od ręki i za darmo mieszkania zakładow. Pensja trzynasta,czternasta.Zakład rozdawał pracownikom reczniki,mydlo,buty ,ubrania,obiad w stołówce, wczasy, kolonie, zimowiska, paczki dla dzieci,zabawy choinkowe.Nikt nie płakał , że nie miał pracy.Leczenie , sanatoruium za darmo, leki za grosze, czynsze, opłaty za gaz i światlo to były groszowe sprawy. Studia za darmo, żłobek i przedszkole za grosze.Kiedy wszystko sie zmieniło? kiedy zaczęły sie strajki ,przez to zaczęły upadac zakłady.Wtedy oczywiście na półkach pojawił sie ocet i kolejki za wszystkim. Zgadza się , że teraz mamy wolnośc ,ale co z tego ? ilu ludzi jest stac jeździc po Świecie? chyba że za pracą. Jak wyglada opieka zdrowotna, szkolnictwo? Ilu jest bezrobotnych ? ile jest biedy? Pewnie , że są ludzie którzy żyja w luksusie ,a kiedyś nie bylo tak dużych różnic. Tylko że w luksusie żyje sobie nieduża grupa ludzi tzw. śmietanka . Nawet nam pokazuja ją w kółko w TV . To aktorzy, piosenkarze, politycy, biznesmeni itp.a my możemy sobie tylko popatrzec.

Equinox (2010-12-13 20:27)
zgadzam się, wtedy miasto tętniło życiem, budowano infrastrukturę! dbano o człowieka!, cykliczne imprezy na Guzalówce czy na hali sportowej oraz wiele innych. Nagle pojawiła się boska solidarność oraz kler i dorwali się do koryta. Natomiast ty myśl człowieku czy zapłacić w tym miesiącu czynsz czy kupić jakiś inny towar pierwszej potrzeby. Jedynymi grupami które wyszły na swoje są ówcześni bumelanci i uprzywilejowany niezmiernie kler.

bolek (2010-12-13 20:46)
Aktualnie w Polsce jest największe rozwarstwienie dochodów w EU=1-12.PO...fenomenologia kłamstwa!Ludzie coraz biedniejsi/oprócz garstki uprzywilejowanych/a idą i głosują!Za komuny o wszystko były protesty.W czasie 3 lat rządów PO wydano:na nagrody urzędników-262mln.zł,na delegacje-133,7mln.zł,na telefony-44,1mln.zł,na auta-30,6mln.zł.Konkordat kosztuje podatników 10 miliardów zł.rocznie!

klaudia84eu (2010-12-13 21:45)
dodam jeszcze jedną myśl. Wiele słyszymy w mediach jak to niedobry Gierek zadłużył nam Polskę, że do tej pory musimy go spłacać. W chwili obecnej miłościwie rządzący nam premier Tusk z całą tą swoją ferajną zadłużył nasz kraj na jeszcze większe pieniądze. Za Gierka to przynajmniej było widać na co te pożyczki szły - stawiano zakłady pracy, osiedla, budowano drogi, szkoły, szpitale itp. A teraz dług rośnie a efektów to ja za bardzo nie widzę. Co zbudował zły Gierek to teraz wyprzedają za psie pieniądze i jeszcze na niego psioczą, pomniki powinni mu stawiać za to że mają jeszcze za co dziurę budżetową łatać.

spectator (2010-12-13 22:57)
Klaudia, szczególnie trafną inwestycją tow. Gierka była np. budowa pionkowskiego "Polcorfamu", który w zamierzeniu miał produkować sztuczną skórę na buty. Zapomnaino tylko, że w USA sztuczna skóra używana była li tylko na samochodowe tapicerki, bo do niczego innego się nie nadawała. W tym sęk, że my samochodów produkowaliśmy co kot napłakał. Takich kretyńskich inwestycji doby Gierka można wymieniać jeszcze wiele. Jeszcze jedno - to nie strajki spowodowały, że gospodarka socjalistyczna była gospodarką chronicznego niedoboru. Było dokładnie odwrotnie. Pamiętaj, że socjalizm w trudzie i znoju rozwiązywał problemy, które sam stwarzał. Gospodarka zżerała własny ogon. Ot co...

Karola (2010-12-14 10:13)
Jak mówimy są plusy i minusy. Ale wyobraźmy sobie , że obecnie wszystkie zakłady strajkują, zamiast produkowac .Przy tym nie ma importu z zagranicy. Czy tak wygladałoby zaopatrzenie w sklepach jak teraz ?produkcja?

spectator (2010-12-14 10:33)
Karola, a kiedy to za Gierka i wcześniej za Gomułki pojawiły się pierwsze drastyczne niedobory żywności? Czy były efektem strajków? NIE! Problemy z zaopatrzeniem w mięso i inne produkty pojawiły się grubo wcześniej. Czy pamiętasz sklepy komercyjne, w których to można było kupić coś konkretniejszego do żarcia, ale za wyśrubowane ceny, a pospólstwo skazane było na żarcie "szpachlówki" (pasztetowej) i "cwaniaka" (czarnego salcesonu), który nie dał się wywieźć za wschodnia granicę ;) Proszę nie mieszaj skutku z przyczyną. Strajki były efektem opłakanej sytuacji gospodarczej kraju, do której doprowadził niewydolny ze swej natury system socjalistyczny, której to niewydolności symbolem niech będzie papier toaletowy - w owych czasach unikalny rarytas. O ile pamiętam nawet gdy w papierniach nikt nie strajkował, i tak podcierać się trzeba było "Trybuną" ;)

Karola (2010-12-14 11:05)
Ale dlaczego zaraz krzyczysz , ja mówię o plusach i minusach i swoja opinię na ten temat. Nie porównuj czasów zaraz powojennych, ze cos brakowało ,bo miało prawo. To prawda , że były sklepy na talony i dolary,ale powiem szczerze , ze nigdy nie martwiłam się , że nie będę miała pracy.Że zabraknie mi pieniędzy na jedzenie,opłaty czy leczenie. Ludzie biedniejsi dostawali za friko mieszkania komunalne , kobiety samotnie wychowujące dzieci jak i rodziny wielodzietne otrzymywały pomoc,mieszkania ,wyposażenie ich, dofinansowania itd. Weź Pionki, to za czasów komuny staly się miastem . Wszystko to co mamy to pomniki komuny. Bloki i prawie wszystkie budynki , szkoły drogi , teraz juz krzywe chodniki , oczyszczalnia itd. itd. Co nowego powstalo przez 20 lat? Lidl,Stokrotka, kościół ulepiony przez Leona,pare pawilonów na 15 stycznia,no i na siłę wyrwany tunel i Soudal? parę chodników? Wszystko zostalo wybudowane za komuny taka jest prawda ,więc tez nie można mówic , że wszystko było źle i pamietac tylko o papierze toaletowym.

bolek (2010-12-14 11:08)
W filmie:"Ile waży koń trojański"można odnależć klimaty z PRL-u.Np.zdobywcy papieru toaletowego-"korale na szyi"i inne.Fajna komedia J.Machulskiego z 2008.

Karola (2010-12-14 11:59)
A ten znowu o papierze toaletowym ,jakby to byl najważniejszy problem ludzkiej egzystencji.

bolek (2010-12-14 12:44)
"Oby się wszystkie trudne sprawy........... Porozkręcały jak supełki................... Własne ambicje i urazy..................... Zaczęły śmieszyć jak kukiełki............." Ks.J.Twardowski........... WESOŁYCH ŚWIĄT.BAJECZNYCH ŚWIĄT.

spectator (2010-12-14 12:48)
Karola, ja nie krzyczę, ale zaraz zacznę, jeżeli nadal będziesz oceniała całokształt PRL-u przez pryzmat Pionek, którym w owych czasach faktycznie się poszczęściło dzięki fabryce produkującej materiał tak potrzebny dla "miłującego pokój ustroju". Pionki były okoliczną enklawą dobrobytu. W miejscowości, w której ja mieszkałem, normą były długaśne kolejki - chociażby po pieczywo. Szczęście, że była tam prywatna piekarnia, bo państwowa (GS-owska) zagłodziłaby chyba ludzi. Po kawałek padliny to trzeba już było jechać do Radomia i odstać swoje w kolejce. Zaznaczam, że nie piszę bynajmniej o czasach zaraz powojennych, jak to próbujesz imputować, ale o latach 70-tych i 80-tych. Co z tego, że mogłem z rodzicami pojechać na wczasy FWP w 1976r., skoro wyżywienia stało tam na tak skandalicznym poziomie (jakość i ilość), iż praktycznie żywiliśmy się poza ośrodkiem wczasowym? Widzę też plusy minionego systemu z tzw. "bezpieczeństwem socjalnym" na czele, ale wraz z jego upadkiem, odpadł też krępujący społeczeństwo gorset. To co z tym zrobiły nasze "elity" polityczne to inna sprawa, ale suma sumarum likwidacja socjalizmu w wydaniu PRL była dobrym krokiem.

Equinox (2010-12-14 12:53)
Aktualnie państwo (po zsumowaniu wszystkiego) rok rocznie płaci 18 miliardów zł na jedyny słuszny związek wyznaniowy a mianowicie KRK, tylko gdzie w tym zaspakajanie potrzeb szarego człowieka takich jak (praca, mieszkanie, zdrowie, wypoczynek), a kiedyś to wszystko było dostępne dla każdego pamiętam dobrze.

spectator (2010-12-14 12:55)
Karola, jeszcze a propos tej tak obśmiewanej przez Ciebie srajtaśmy. Nikt tu nie twierdzi, że był to ważny problem egzystencjalnej natury, ale ten przykład doskonale oddaje charakter socjalistycznej gospodarki, w której prawie cała para szła w gwizdek. Huty produkowały maszyny i wagony do wydobywania i transportu węgla do opalania tychże hut. To tak w skrócie. Produkowaliśmy co prawda mnóstwo stali i miedzi, tylko nie można było kupić lodówki, pralki albo odkurzacza... no chyba, że w Twoich szczęśliwych Pionkach ;) Paniała?

asp172 (2010-12-14 20:58)
Sesja była ale bez kamery. Od widzów, dowiedziałem się ze nie było"występów", tylko krótka spokojna i merytoryczna dyskusja...Zabrakło "szkła" to i "parcia" nie ma.

Karola (2010-12-14 21:04)
Piszę juz trzeci raz , że były plusy i minusy tego ustroju. I nie mówie , że był dobry czy też idealny, tak jak i obecne czasy nie są idealne. Wyliczam plusy tamtego ustroju , praktycznie to czego teraz ludziom brakuje, a wy koncentrujecie sie na rolce papieru toaletowego ,którego nawet nie przez lata lecz przez wieki ludzie nie mieli i tez sobie radzili. Obecne czasy są dobre jedynie dla ludzi mających pieniądze,ale nie dla klasy średniej , której praktycznie już nie ma ,bo sa albo bogaci,albo biedni. I co z tego , że nie musi stac sie w kolejce, jeżeli bardzo duża grupa ludzi może sobie na to wszystko popatrzec przez szybę. I nie patrz przez pryzmat siebie, bo ci sie dobrze powodzi, popatrz na tych co nie mają ,a w tamtych czasach mieli.

Karola (2010-12-14 21:06)
No to co teraz już się nie bedzie pokazywalo sesji? wszystko pod dywanikiem? Ale mi demokracja!

spectator (2010-12-14 21:28)
Karola, a ty ciągle czepiasz się tej srajtaśmy jak rzep psiego ogona. Zauważ, że dzisiejsza definicja biedy różni się troszkę od definicji biedy za PRL-u. Dzisiaj "biedne" Pionki nie mogą sobie poradzić z problemem parkowania nadmiaru samochodów, który to samochód w PRL-u był synonimem luksusu, a dzisiaj jest normalnym narzędziem pracy. Zmienił się po prostu (podwyższył) punkt odniesienia. Czy mi się dobrze powodzi? Nigdy nie grzeszyłem narzekając - zdrowie jest najważniejsze ;) Krezusem nie jestem i chyba nigdy nie będę, ale sam zapracowałem na swój dzisiejszy status materialny, nie licząc na to co może mi dać władza i panujący ustrój. Nigdy nie liczyłem na to, że ktoś mi coś da za friko - i nie dał ;)

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje