Wiosna, wiosna wkoło, rozkwitły bzy. W Publicznym
Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 2 nauka idzie w parze z zabawą.
To, jak potrafi się bawić nasza szkoła, wiedzą pewnie wszyscy mieszkańcy Pionek, ale tego jeszcze nie było! Na tegorocznej imprezie pod hasłem "Przeganiamy zimę..." w naszym gimnazjum królowali między innymi "plażowicze", „służby porządkowe” czy ”żabki”. Prym wiodły "różowe krejzolki", które łamiąc obcasy, pokazując swoje koniecznie różowe tipsy powaliły wszystkie przebrane klasy na łopatki.
Panie nauczycielki pokazały dystans i swoje poczuciu humoru bawiąc się razem z uczniami. Szkoda, że tylko raz w roku możemy zobaczyć różową matematyczkę, polonistkę wcielającą się w bociana czy też miss Bombaju, jaką była nasza pani od informatyki.
Na
dokładkę widzowie na szkolnej scenie mogli podziwiać scenki i teledyski
przygotowane przez
najbardziej kreatywnych uczniów w szkole. Zobaczyliśmy jak
klasa IIIC wyobraża sobie prawdziwe wakacje, które przedstawiła w teledysku
oraz jak ’’kapela’’ przebojowych pierwszoklasistek – sprzątaczek zinterpretowała
szybką i żywą piosenkę "grając i śpiewając" do kijów od szczotek. Dziewczyny
wywalczyły tym drugie miejsce, pokazując, że pierwsze klasy też mogą, a przede
wszystkim chcą angażować się w tętniące życie naszej szkoły.
Scenkę z prawdziwą fabułą zaprezentowała nam klasa IIB, która zwyciężyła i cieszyła się nagrodą jaką była ogromna paczka czekoladowych pisanek. Uczniowie, którzy oglądali to krótkie przedstawienie wszystkie wątki przeżywali razem z aktorami. Wpatrzeni byli w dwie grupy mafijne, które z powodu braku kijów bejsbolowych zaczęły tańczyć makarenę i cała historia skończyło się happyendem. Jednakże największy aplauz publiczności otrzymała klasa IIC, która co prawda zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej, ale ich mix internetowych hitów pobił wszystko. Podczas występu na salę wjechały taczki, czerwone "Cinquecento", skuter.
Jednak
pomimo tak luźnej atmosfery pamiętaliśmy, o celu, w jakim zebraliśmy się na tej
imprezie. Nie zabrakło marzann, przygotowanych przez klasy, które dumnie je
prezentowały. Patrząc za okno możemy zauważyć, że nasze starania zostały
docenione i pożegnaliśmy zimę a Dziadek Mróz oddał Wiośnie przełącznik
temperatury. Musimy przyznać, że trudno nam było zachować powagę, gdy do głosu
dochodziła mówiąca ze specyficznym akcentem Dody - prowadząca imprezę Karolina.
Teraz z uśmiechami na twarzach i miłymi wspomnieniami wracamy do nauki, żeby na koniec roku zobaczyć czerwone paski. Oczywiście takie na świadectwach, nie w spodniach, choć niektórzy będą musieli się takowymi zadowolić.
Szkoda, że wiosnę witać możemy tylko raz w roku, ale mamy nadzieję, że w 2011 z wieloma nowymi twarzami będziemy mogli powtórzyć tą świetną zabawę!







geopard.pl

