Juniorzy Pionkowskiego Towarzystwa Siatkówki przegrali oba mecze drugiej fazy rozgrywek w II Mazowieckiej Lidze Juniorów.
W niedzielę i poniedziałek rywalizowali z Wilgą Garwolin a stawką były lokaty od 5 do 8. Pierwszy pojedynek w Pionkach to zdecydowana przewaga przyjezdnych. "Chłopakom zaszkodziły chyba ostatki. Tylko jeden na poważnie podszedł do meczu" - przyznał trener Krzysztof Pawłowski. W pierwszym secie niedzielnej potyczki wyrównana walka trwała tylko do połowy tej parti. W końcówce siatkarze Wilgi szybko odskoczyli i pewnie wygrali do 18. O drugim secie należy jak najszybciej zapomnieć. Fatalne błędy zarówno w przyjęciu jak i na zagrywce. Błędy, które nie powinny się przytrafiać zawodnikom trenującym od kilku lat. Dwie ostatnie partie to już bardziej wyrównana walka. W głównej mierze dlatego, że trener ekipy z Garwolina pozwalał dłużej grać zawodnikom rezerwowym. Niedzielne spotkanie jak najbardziej zasłużenie wygrała drużyna gości, której zwyczajnie bardziej chciało się grać. Ambitniej i poważniej podeszli do tych pojedynków o typową "pietruszkę".
PTS Pionki - Wilga Garwolin 1-3 (18:25, 14:25, 26:24, 23:25)
Rewanż odbył się w poniedziałek w Garwolinie. Tym razem oba zespoły zagrały w znacznie mniejszej hali. Nie miało to jednak żadnego przełożenia na wynik. Druga pewna wygrana Wilgi i to ta drużyna zagra o miejsca 5/6 w II Mazowieckiej Lidze Juniorów.
Wilga Garwolin - PTS Pionki 3-1 (25:16, 21:25, 25:19, 25:16)
Siatkarzom PTS-u pozostaje walka o lokaty 7/8. Zmierzą się w nich z przegranym z pary Dębina Nieporęt-OSiR Żyrardów. Pierwszy mecz w Nieporęcie wygrał OSiR 3-1.








geopard.pl

