Proch lepszy od Zwolenianki. Spore zainteresowanie towarzyszyło niedzielnemu spotkaniu w Zwoleniu. Z bardzo dobrej strony pokazali się kibice obydwu klubów. Na boisku nasza drużyna była zdecydowanie lepsza i pewnie wygrała 3:1.
Bardzo dobrze radziły sobie drużyny młodzieżowe. Wygrali juniorzy Prochu i Championa, cenny remis trampkarzy Prochu. Zespół Championa z rocznika 1998 przegrał wyjazdowy mecz na szczycie z Bronią Radom.
Kompletny raport z weekendowych spotkań piłkarskich drużyn z Pionek tylko w Pionki24.
W poniedziałek meczem z Orlikiem Radom zakończą rundę jesienną najmłodsi piłkarze UKS Champion. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16 na „orliku” przy ulicy Leśnej.
Reklama
7. kolejka Radomskiej Ligi Juniorów Młodszych U-17
GKS Chynów - Proch Pionki 2:6 (0:4)
bramki: 4 Tomasz Mazur, 2 Łukasz Kołodziej
Proch: Matysiak – Kwaśnik, Łukaszewski, Wdowiak, Markiewicz – Gwardiak, Żak, Kołodziej, Klich, Mazur, Sekuła (A.Ozga)
Juniorzy młodsi Prochu nie mieli najmniejszych problemów z pokonaniem ostatniej drużyny tabeli. Pierwszą bramkę zdobyli już w 4 minucie. Cztery trafienia były autorstwa najlepszego strzelca, Tomasza Mazura. Dwa gole dołożył kapitan, Łukasz Kołodziej.
- Bramek powinno być więcej, bo przed przerwą mieliśmy kilka świetnych sytuacji. Obawialiśmy się, że do spotkania może nie dojść i na darmo pojedziemy do Chynowa. Gospodarze nie przygotowali boiska, ale na całe szczęścia sędzia pozwolił na grę – mówi trener Prochu, Mirosław Rutkowski.
Juniorzy z rocznika 1995 zostali mistrzami rundy jesiennej. Pozostałe zespoły już zakończyły pierwszą część sezonu, a naszą drużynę czeka jeszcze zaległy mecz w Pionkach z przedostatnią w tabeli KS Stara Błotnica.
8. kolejka Mazowieckiej Ligi Trampkarzy U-15 grupa 2
Proch Pionki – Legion Radom 0:0
Proch: Mazurek – Jaroszek, Iwański, Iwanowski, Markowski – Kisiel, Piech, Jasiorowski, Płachta – Polak, Sekuła
Po sobotnim remisie Proch awansował na 5. miejsce w tabeli. Legion Radom zalicza się do ścisłej czołówki na Mazowszu w tej kategorii wiekowej i ten wynik należy przyjąć z zadowoleniem. Pozostaje jednak mały niedosyt, bo drużyna trenera Dariusza Kęski mogła zdobyć komplet punktów. Rzutu karnego w 27 minucie nie wykorzystał Marcel Jasiorowski. Trampkarzy Prochu czekają teraz trzy mecze wyjazdowe. Najbliższy z KS Piaseczno.
13. kolejka Radomskiej Klasy Okręgowej
Zwolenianka Zwoleń - Proch Pionki 1:3 (0:0)
bramki: Maciej Hajduk 49, Karol Gębczyk 81, Daniel Grymuła 90 z rzutu karnego
Proch: Staniszewski – Gębczyk, Molga, Klimowicz, Kołodziejczyk – Grymuła, Cichawa, Hajduk, Michalski – Krupa (83 Sałek) – Szczepański (90 Orłowski)
To było prawdziwe piłkarskie święto w Zwoleniu. Spore zainteresowanie meczem, świetny doping obu grup kibiców, a na murawie zacięta walka o każdą piłkę. Proch wygrał jak najbardziej zasłużenie i udowodnił niedowiarkom, że grać w piłkę potrafi.
Bramki zaczęły padać dopiero po zmianie stron. Jako pierwszy trafił do siatki Maciej Hajduk. Na 10 minut przed końcem Karol Gębczyk sprytnym strzałem po ziemi z rzutu wolnego podwyższył na 2:0. Zwolenianka odpowiedziała po minucie trafieniem Bartłomieja Bachanka. Miejscowych dobił w ostatniej minucie Daniel Grymuła, który wykorzystał rzut karny.
Sporo pracy miał sędzia główny zawodów Łukasz Sztąberek i pokazał aż 8 żółtych kartek. Proch pozostał na 4. miejscu w tabeli, ale odrobił część strat do wicelidera, Oskara Przysucha. Za tydzień do Pionek przyjeżdża lider, Szydłowianka Szydłowiec.
- Mieliśmy grać mądrze i cierpliwie w obronie. To się udało zrealizować. Słowa pochwały należą się całej drużynie, bo udowodnili, że potrafią grać w piłkę i wygrywać. Ten mecz na pewno podbuduje nas przed spotkaniem z liderem – mówił trener Prochu, Łukasz Glista.
- Przegraliśmy zasłużenie. Proch był drużyną lepszą. Potrafili dłużej utrzymać się przy piłce. Mieli w swoim składzie doświadczonych zawodników, którzy zrobili różnicę i to przeważyło – oceniał mecz trener Zwolenianki, Arkadiusz Grzyb.
Na trybunach stadionu w Zwoleniu zasiadło około 400 widzów, w tym dwie grupy najwierniejszych fanatyków Prochu i Zwolenianki. Kibice Prochu wykazali się prawdziwym poświęceniem, bo na mecz pojechali taksówkami, a część drogi powrotnej pokonali na piechotę.
9. kolejka II Mazowieckiej Ligi Juniorów Starszych U-18
Tęcza Ojrzeń - UKS Champion Pionki 2:4 (1:1)
bramki: 2 Maurycy Dąbrowski, 2 Jakub Lockstaedt
Champion: Piaseczny – Kozłowski, Stróż, J.Ozga, Pączek – Lockstaedt, Majewski (Molendowski), Sapiński, Węgrzynowski – Głuszek, Dąbrowski (P.Warzecha)
Słowa pochwały należą się juniorom Championa. Do dalekiego Ojrzenia pojechali w wąskim składzie, dodatkowo nie wszyscy zawodnicy byli w pełni sił. Mimo tych przeciwności udało się zdobyć komplet punktów. Dzięki wygranej podopieczni Mariana Pakuły wskoczyli na 4. miejsce w tabeli i tracą tylko 1 punkt do wicelidera, CWKS Legia Warszawa.
Czwarte z rzędu zwycięstwo rodziło się w bólach, bo nasza drużyna nie wykorzystała aż dwóch rzutów karnych. Pierwszą bramkę meczu ładnym uderzeniem z 20 metrów zdobył Maurycy Dąbrowski. Gospodarze odpowiedzieli dwukrotnie i po przerwie zrobiło się 2:1 dla Tęczy. Championa nie podłamał niewykorzystany przez Dąbrowskiego rzut karny. Dwukrotnie sam na sam wychodził kapitan Jakub Lockstaedt i juniorzy z Pionek prowadzili 3:2. Drugi niewykorzystany rzut karny to „dzieło” Lockstaedta. Do odbitej przez bramkarza piłki najszybciej dobiegł jednak Dąbrowski i ustalił wynik na 4:2.
Za tydzień juniorzy Championa pauzują po wycofaniu się z rozgrywek drużyny Orła Goleszyn. 29 października czeka ich ciężki mecz na wyjeździe z Nadnarwianką Pułtusk.
7. kolejka Radomskiej Ligi Trampkarzy U-14 grupa 1
Broń Radom - UKS Champion Pionki 2:0 (2:0)
Trampkarze trenera Łukasza Wrochny przegrali mecz na szczycie, ale nie jest to wielką niespodzianką. Broń wygrała wszystkie mecze w sezonie. Strzeliła swoim rywalom 53 gole i tylko 1 bramkę straciła!
- Pierwszego gola straciliśmy na własne życzenie. Muszę dodać, że na mecz do Radomia pojechaliśmy bez trzech podstawowych zawodników. Szkoda niewykorzystanych sytuacji bramkowych. Przed przerwą dobrą okazję miał Paweł Jaśniewski, a pod koniec meczu kapitan, Michał Czerski – oceniał występ swojej drużyny trener Łukasz Wrochna.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz