Worek medali przywieźli pionkowscy sportowcy z I Otwartego Pucharu Polski Tang Soo Do, który odbył się w Przysusze.
Nasi „tangsudocy” wywalczyli w sumie aż 37 medali i zdobyli 1. miejsce w klasyfikacji zespołowej. Dodatkowo Paulina Woźniak została najlepszą zawodniczką wśród kobiet. W zawodach w Przysusze wystartowało ponad 150 zawodników z 20 różnych klubów sztuk walki.
- Cieszę się, że mogliśmy wystawić do zawodów ponad 20 zawodników, w tym naszych najmłodszych adeptów z grupy dziecięcej - powiedział Dariusz Sułek z sekcji Tang Soo Do w Pionkach. - To był pierwszy start dzieci i młodzików, którzy od listopada byli przygotowywani przez Mateusza Kurka, a od dwóch miesięcy przez Sebastiana Woźniaka i Paulinę Woźniak – dodał.
Reklama
Zmagania w Pucharze Polski odbyły się w siedmiu konkurencjach: formy tradycyjne, formy z bronią, rozbicia, walki touch contact dla dzieci (formuła przerywana ograniczona), walki semi contact (formuła przerywana), walki light contact (formuła ciągła) dla kadetów i walki light kick (formuła ciągła z kopnięciem na udo).
Najwięcej medali dla Pionek, bo po pięć, zdobyły Paulina Woźniak (kategoria junior) i Małgorzata Abramowicz (kategoria kadet). Cztery medali dołożyli Agnieszka Woźniak i Michał Borkowski wśród kadetów. Po trzy seniorzy, Sebastian Woźniak i Piotr Olszewski. Dwa krążki zawisły na szyi Mariusza Barana (senior), Tomasza Wierzbickiego (młodzik) i Dawida Kozieja (dzieci). Raz na podium stawali Artur Woźniak, Michał Zawadzki, Kamil Jedynak, Filip Golbert, Kacper Banaszek, Kamil Banaszek, Kuba Przybyś. W Przysusze startowali również Paweł Wierzbicki, Piotr Wiśniewski, Adrian Orlik, Kuba Płachta i Kuba Grzywacz.
W konkurencjach technicznych nasi zawodnicy spisali się na medal i wszyscy zasłużyli na duże słowa uznania. Generalnie nie zawiedli najbardziej utytułowani „tangsudocy”. Paulina Woźniak po raz drugi w tym roku wywalczyła w pięknym stylu prestiżowy tytuł najlepszej zawodniczki zawodów. Gosia Abramowicz zwyciężając w formule ciągłej udowodniła swoje wysokie predyspozycje w tej właśnie formule walki.
Bardzo dobrze w walkach wypadli też ci, którzy startują od niedawna. Szczególnie cieszy 2. miejsce Michała Borkowskiego w semi contact, który w kategorii kadetów zaczyna „łapać” właściwy rytm. To bardzo dobrze rokuje na przyszły sezon startowy.
W walkach dzieci najwyższe miejsce osiągnął Paweł Wierzbicki, który walkę o wejście do finału przegrał po remisowej dogrywce decyzją sędziów.
- To był nasz ostatni występ w tym jakże udanym sezonie startowym. Teraz czekają nas egzaminy na wyższe stopnie szkoleniowe. Kilku zawodników wyjedzie na wakacyjne obozy sportowe, a od września ruszamy z naborem nowych kandydatów do obu grup i intensywnymi treningami. Mam nadzieję, że przyszły sezon startowy będzie równie owocny, jak miniony i atmosfera w sekcji będzie tak dobra, jak dotychczas – powiedział na zakończenie Dariusz Sułek z pionkowskiej sekcji Tang Soo Do.








geopard.pl

