Piłkarze Prochu Pionki bardzo pracowicie spędzają zimowe miesiące. Nie tylko dwa treningi w tygodniu, ale i mecze towarzyskie rozgrywane w środy i soboty. Tym razem w środowy wieczór na boisku MOSiR-u w Radomiu zmierzyli się z Klubem Sportowym Potworów. Już po 7 minutach piłka trzy razy lądowała w siatce. Ostatecznie pionkowscy piłkarze po dobrej drugiej połowie wygrali 4:2 (2:2). - Musimy się nauczyć grać z takimi drużynami. Oni prezentują prostą piłkę a my sami strzelamy sobie gole - krótko podsumował występ swoich podopiecznych trener Łukasz Glista.
Proch już po kilkudziesięciu sekundach prowadził 1:0. Piękne podanie Piotra Cichawy i jeszcze ładniejszy strzał lobem Daniela Grymuły. Ten duet zna się doskonale i widać to gołym okiem z każdym kolejnym meczem. Niestety 6. minut później Potworów prowadził już 2:1. W 10 minucie straty mógł odrobić Mateusz Szczepański, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Szczepański zrewanżował się tuż przed zejściem na przerwę. Po przerwie piłkarze Łukasza Glisty zagrali znacznie lepiej i całkowicie zasłużenie zeszli z boiska jako zwycięzcy.
Reklama
Była to już czwarta wygrana w piątym zimowym sparingu Prochu. Kolejny mecz nasza drużyna zagra w sobotę (12 lutego) o godzinie 15. Na radomskim MOSiR-ze przy ulicy Narutowicza Proch rywalizować będzie z Centrum Radom.
bramki dla Prochu: Daniel Grymuła 1, 47 z karnego, Mateusz Szczepański 45, Radosław Orłowski 54.
Proch: Modelewski (Staniszewski) - Kołodziejczyk, Molga, Żak, Skalski - Hajduk, Żak, Cichawa, Grymuła, Jurczak - Szczepański oraz Orłowski, Łobodzin, Banaszek







geopard.pl

