Juniorzy Pionkowskiego Towarzystwa Siatkówki przegrali w pierwszym
meczu II rundy play-off II Mazowieckiej Ligi Juniorów z Dębiną Nieporęt 2-3. Zespół
Krzysztofa Pawłowskiego miał wygraną na wyciągnięcie ręki. Pierwszego seta
wygrali 25:13 a w drugim prowadzili już 15:7. Szkoda tej porażki, bo rywal nie
był zbyt wymagający i była to typowa przegrana na własne życzenie.
W sezonie zasadniczym juniorzy PTS-u okazali się najlepsi w grupie A. Bardzo dobrze rozpoczęli grę w fazie play-off, dwukrotnie ogrywając UKS Plas Warszawa. W środę o godzinie 18 30 w hali przy ulicy Sosnowej rozpoczęli bój z UKS Dębina Nieporęt. Drużyna z podwarszawskiej miejscowości mogła liczyć na wsparcie swoich kibiców, których około 20 przyjechało autobusem razem z zawodnikami.
Pierwszy set to popisowa gra podopiecznych Krzysztofa Pawłowskiego. Kluczem do wszystkiego była mocna zagrywka i skuteczne ataki. Goście nie za bardzo wiedzieli co się dzieje na parkiecie. Wydawało się, że podobnie będzie w drugiej partii. Wyrównana walka trwała do stanu 6:6 a potem nastąpił „odjazd” PTS-u na 15:7. Wtedy coś się zacięło. Mnóstwo prostych błędów, znacznie gorsza zagrywka. Juniorzy UKS Dębina nie grali dużo lepiej, tylko nasz zespół zaczął grać po prostu słabo. W trzecim secie wszystko wróciło do normy. Deklasacja ekipy z Nieporętu 25:14. Głównie dzięki dobrym zagrywkom Błażeja Jurkowskiego i atakom Piotra Sieka i Igora Toporka. Potem znów przyszedł niezrozumiały dołek. Słaba zagrywka, dużo błędów w przyjęciu i pod siatką. Przyjezdni trochę się rozkręcili, wyprowadzili kilka ładnych ataków i trzeba było zagrać tie-break. W decydującym piątym secie nie było miejsca na nieporozumienia i pomyłki. Znacznie mniej popełnili ich siatkarze z Nieporętu i po 105 minutach spędzonych na parkiecie wygrali cały mecz 3:2.
PTS Pionki – UKS Dębina Nieporęt 2:3 (25:13, 23:25, 25:14, 21:25, 12:15)







geopard.pl

