Ostre strzelanie urządzili sobie w środowe, deszczowe popołudnie piłkarze Prochu. Ostatecznie skończyło się na sześciu bramkach a goście z Mirowa powinni cieszyć się, że nie wyjechali ze znacznie większym bagażem goli. Po tej wygranej podopieczni trenera Łukasza Glisty awansowali na drugie miejsce w tabeli.
4 kolejka Radomskiej Ligi Okręgowej
Proch - Gryfia Mirów 6-0 (4-0) Bartek Michalski 3,27, Karol Gębczyk 5, Mateusz Szczepański 26, Tomasz Kołodziejczyk 84, Sebastian Sałek 86
Po 30 minutach "biało-zieloni" prowadzili już 4-0 a najładniejszą bramkę zdobył uderzeniem z dystansu Bartek Michalski. Gdyby piłkarze Prochu mieli lepiej ustawione celowniki i byli skuteczniejsi w sytuacjach sam na sam, to Gryfia wróciłaby do domu z dwucyfrowym wynikiem. - Mogę tylko przeprosić kibiców w Pionkach za tak słabą postawę swojej drużyny. Wiem, że nie możemy prowadzić otwartej gry i to się dzisiaj sprawdziło. Proch ma młodych zawodników, ale potrafią przytrzymać piłkę, rozgrywać ładne akcje - powiedział po zakończeniu spotkania trener Gryfii Mirów, Artur Koniarczyk.
Proch: Modelewski - Kołodziejczyk, Żak, Klimowicz (68 Ł.Czekaj), Molga - Jurczak (55 Skalski), Hajduk, B.Michalski, Gębczyk - Kozicki (55 Sałek), Szczepański (73 K.Michalski)
Zaplanowane na środę mecze drużyn młodzieżowych nie odbyły się. Przełożone zostało zarówno spotkanie Championa z Klubem Sportowym Piaseczno i Prochu z Wilgą Miastków.








geopard.pl

