Zwierzęta pozostawione same sobie, aby przetrwać często zbierają się w mniejsze lub większe grupy. Przebywają w okolicach osiedli mieszkaniowych w pobliżu śmietników – skąd także najczęściej zdobywają pożywienie. Często zdarza się że wygłodniałe, wyziębione zwierzęta „terroryzują” ludzi, którzy wychodzą ze swoich domów.
Zagrożenie jakie mogą stwarzać porzucone psy, które w dodatku mogą mieć kontakt z dzikimi zwierzętami z puszczy wśród których bardzo powszechna jest wścieklizna chyba są dla każdego oczywiste.
W ostatnich miesiącach coraz więcej słychać w naszym mieście informacji o „atakach” bezpańskich psów na ludzi – na szczęście do tej pory jeszcze nie wydarzyła się żadna tragedia związana z tym zagrożeniem, które co prawda stwarzane jest przez nierozmyślnych właścicieli psów, którzy porzucają swoje czworonogi kiedy te okazują się „problemem”. W naszym mieście brakuje dużego schroniska dla zwierząt a to w pobliskim Radomiu jest również przepełnione. Z wyłapywaniem bezpańskich psów związane są również koszta .Miasto Pionki nie ma specjalnych pieniędzy przeznaczonych na ten cel i psy są chwytane tylko w skrajnych przypadkach. Niedawno powstałe schronisko na terenie byłego „Pronitu” nie pozwala jednak na przyjęcie dużej ilości psów.
Czy mimo nierozwagi ludzi którzy porzucają swoje psy musi wydarzyć się w naszym mieście jakaś tragedia o której będzie głośno żeby zacząć działać i starać się rozwiązać problem, który staje się plagą w wielu miastach w całej Polsce?









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz