Niewinny żart na moście, który zakończył się tragedią. Do
dwóch dramatycznych wydarzeń doszło w piątek i sobotę na terenie miasta i gminy
Pionki. Nie żyje 20-letni mieszkaniec gminy Pionki i 35-letni mężczyzna
zamieszkały w Suskowoli. W obu przypadkach policja prowadzi śledztwo w sprawie
nieumyślnego spowodowania śmierci.
W piątkowy wieczór pięciu młodych mieszkańców gminy Pionki przechodziło przez most na rzece Zagożdżonce w miejscowości Wincentów. Jeden z nich, 20-latek zatrzymał się przy barierce. W tym czasie podszedł do niego jeden z jego kolegów i prawdopodobnie dla żartu chwycił go za nogi i uniósł. W wyniku tego obaj mężczyźni przechylili się przez barierkę i wpadli do wody. Starszemu z nich, 26-latkowi udało się wydostać z wody. Pomimo prób młodzi mężczyźni nie mogli znaleźć swojego drugiego kolegi. Jeden z nich powiadomił o zdarzeniu policjantów z Pionek a ci wezwali natychmiast straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Przybyli na miejsce strażacy znaleźli w wodzie mężczyznę, nieprzytomnego wyciągnęli na brzeg i próbowali reanimować. Jednak po przewiezieniu do szpitala w Pionkach po godzinie 21 mężczyzna zmarł. - Wobec 26 latka, który wraz z kolegą wpadł do rzeki i sam doznał obrażeń, prokurator zastosował dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Teraz odpowie on prawdopodobnie za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, którego skutkiem była śmierć - informuje nadkomisarz Katarzyna Kucharska z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
W sobotę po godzinie 8.15 pionkowska policja otrzymała zgłoszenie, że w budynku dawnej studni głębinowej przy ulicy Filtrowej znajduje się ciało mężczyzny. Informację taką przekazał kolega denata. Zmarłym okazał się 35-letni mieszkaniec Suskowoli. Według informacji przekazanych przez policję był on osobą chorą i nie stroniącą od alkoholu. Prokurator zarządził sekcję zwłok. Wstępnie wyklucza się udział osób trzecich. - Prowadzimy śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Jednocześnie apelujemy do wszystkich o przekazywanie informacji, na temat osób zamieszkujących opuszczone budynki – mówi podinspektor Wojciech Madej, zastępca komendanta pionkowskiej policji.
Budynek dawnej studni głębinowej, popularny „okrąglak” znajduje się za garażami na ulicy Filtrowej, tuż obok ulicy Żeromskiego. Od kilkunastu już lat jest nieczynny. Ogrodzony wysoką siatką i zabezpieczony solidnymi drzwiami. Mężczyźni dostali się do środka poprzez dziurę zrobioną w ogrodzeniu i w jednych z drzwi. Od jakiegoś czasu urządzali sobie tam miejsce do alkoholowych biesiad. W poniedziałek dziura cały czas była nienaprawiona, drzwi natomiast zostały zabezpieczone.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz