Znaleziony w lesie pocisk wsadził do samochodu, przejechał przez całe Pionki i zaniósł go do Komisariatu Policji. Takie "trofeum" znalazł w lesie podczas grzybobrania mieszkaniec Pionek. Na całe szczęście skończyło się na strachu, ale przecież mogło dojść do tragedii.
W ubiegłym tygodniu podczas grzybobrania w okolicznych lasach jeden z mieszkańców Pionek znalazł 40 centymetrowy pocisk moździerzowy z okresu II wojny światowej. Nie namyślając się długo wrzucił go do samochodu i zawiózł na komisariat przy ulicy Leśnej. Pocisk był uzbrojony i stanowił duże niebezpieczeństwo. Policjantom udało się go zabezpieczyć we własnym zakresie. - Apelujemy o rozsądne zachowanie się w takich przypadkach. Jeżeli znajdziemy coś podejrzanego prosimy o kontakt pod numerem telefonu 112 lub 997. Miejsce znalezienia pocisku powinniśmy odpowiednio oznakować a samego znaleziska nigdzie nie przenosić. Po poinformowaniu policji, takim niewybuchem zajmie się patrol saperów z Mińska Mazowieckiego. Mogę powiedzieć, że do takich sytuacji najczęściej dochodzi jesienią, podczas sezonu grzybowego. Mamy wówczas mnóstwo zgłoszeń - powiedział nam podinspektor Wojciech Madej, zastępca komendatna pionkowskiej policji.
Kategoria: Kronika
Zobacz również







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz