To koniec przygody z punk-rockową kapelą The Bill. Przynajmniej dla Roberta Mielniczuka, który od 23 lat grał na perkusji.
Popularny "Mielony" odchodzi w roku jubileuszu 25-lecia powstania zespołu, a jego miejsce zajął perkusista z Płocka, Artur "Artie" Woźniak. - Nosiłem się z tą decyzją już 2 lata temu, gdy z zespołu odchodził basista "Kurczak". Myślałem, że doczekam ćwierćwiecza The Billa. Szkoda, że nie udało się. Gdzieś w sercu i oku łezka się kręci - powiedział w rozmowie z redakcją Pionki24, Robert Mielniczuk.
"Mielonego" zastąpił 24-letni perkusista z Płocka, Artur Woźniak. Robert Mielniczuk grał w zespole od 23 lat. Jak sam przyznaje na jego odejście złożyło się kilkanaście czynników, które trudno opisać w jednym zdaniu.
Reklama
- Generalnie przeważyły sprawy osobiste i prywatne. Do tego dochodzi mój wiek i zdrowie. To również nie pozwalało na tak częste koncerty. Uważam, że temu co się robi, trzeba się poświęcić całkowicie. Szkoda troszeczkę, bo można było jeszcze ten rok przegrać - dodaje na koniec Mielniczuk.







geopard.pl

