Hackerzy nie próżnują. Tym razem na cel wzięli sobie stronę Miejskiego Ośrodka Kultury w Pionkach. W czwartek o godzinie 14 na serwisie pionkowskiej placówki kulturalnej widniała olbrzymia flaga Turcji oraz podpisy dwóch hackerów
Wszystko na to wskazuje, że stroną MOK-u "zaopiekował się" hacker z Turcji i nie omieszkał wstawić tam swojej flagi narodowej. Jak w wielu przypadkach tak i tutaj, przejęcie tej strony stanowiło dla niego zabawę i sprawdzenie swoich możliwości. Znacznie większy problem mają zapewne administratorzy serwisu. Miejmy nadzieję, że strona została zajęta tylko czasowo, dane nie są usunięte i wkrótce wszystko wróci do pierwotnej postaci.
Zjawisko "hackowania" stron to problem ogólnoświatowy. Szczególnie są na niego narażone serwisy poważnych organizacji światowych, banków czy oficjalne strony danego kraju. Hackerzy w ten sposób bawią się z administratorami serwisów, przejmują hasła i zazwyczaj na stronie głównej umieszczają potwierdzenie swojego "dokonania".
Już w czwartek po godzinie 20 serwis MOK-u wrócił do swojej "normalnej" postaci. Jak się okazuje zhackowanie tej strony było kolejnym elementem wojny polsko-tureckiej. Jak poinformował nas jeden z czytelników już od około roku trwa wojna polsko-turecka w hackowanie stron. Co jakiś czas raz jedni, raz drudzy atakują po kilka serwisów i tak było też pewnie tym razem. Cybernetyczna wojna polsko-turecka trwa więc w najlepsze.







geopard.pl

