Służbowy laptop. Dla wielu zwyczajne narzędzie pracy. W
pionkowskim magistracie kość niezgody.
Feralny laptop miał zostać skradziony rok temu podczas wizyty na sesji Rady Powiatu w Radomiu ówczesnego burmistrza Pionek Romualda Zawodnika.Łupem złodziei miał paść służbowy laptop, wraz z oprogramowaniem wart ok. 5000zł. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, iż wersji Zawodnika nie potwierdził zapis z kamer monitoringu miejskiego. Przeprowadzone postępowanie w tej sprawie zostało jendak umorzone.
W marcu 2009r. na skutek wygaszenia mandatu, Romuald Zawodnik ustąpił z funkcji burmistrza. Po utracie stanowiska obecne władze zażądały od niego rozliczenia na odejście z urzędu. Zawodnik nie zwrócił jednak mienia gminy, jakim był laptop wraz z oprogramowaniem. Lekceważył też wysyłane wielokrotnie pisma z wezwaniem do oddania sprzętu. Władze Pionek postanowiły oddać sprawę do sądu.
W środę w Sądzie Rejonowym w Kozienicach odbyła się sprawa dotycząca zwrotu służbowego laptopa. Niestety nie stawił się na niej główny zainteresowany. Pod jego nieobecność sąd wydał wyrok i nakazał Romualdowi Zawodnikowi zapłatę w kwocie 5571zł.Wyrok nie jest prawomocny.
Zwyczajny laptop urasta do rangi symbolu. Symbolu tego, jak postrzegane są Pionki w Kozienicach, Zwoleniu czy Radomiu. Liczne sprawy w tamtejszych sądach wystawiają naszemu miastu niezbyt dobre świadectwo. Kłótnie, niezgoda, wizyty w sądach, liczne procesy. Ile z nich ma wpływ na bieżące sprawy miasta, ile z nich interesuje mieszkańców? A ile zniechęca do uczestnictwa w kolejnych wyborach?!








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz