Parkingi,
ich odśnieżanie i coraz mniejsza liczba miejsc, gdzie można bezpiecznie
umieścić samochód. Spory problem dla pionkowskich kierowców. Problem, który
wydaje się być trudnym do rozwiązania.
W ostatnim czasie otrzymaliśmy od Naszych czytelników kilka sygnałów dotyczących stanu parkingu przed Urzędem Pracy. Jako, że jego utrzymanie leży w gestii Pionkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, postanowiliśmy odwiedzić Prezesa PSM Ryszarda Rusieckiego.
- Kilkakrotnie odśnieżaliśmy główną
drogę prowadzącą do RUP. Za każdym razem otrzymywaliśmy skargi od właścicieli
zaparkowanych tam samochodów. Podczas odśnieżania pług zgarnia śnieg na boki i
tym samym usypuje pryzmy wokół parkujących tam aut. Przecież tam parkują w
większości przypadków stali kierowcy, którzy zostawiają tam pojazdy od lat. Nie
jesteśmy w stanie wygarniać śniegu spomiędzy samochodów. Już wiele razy, czy to
podczas odśnieżania, czy nawet koszenia traw, przychodzili do nas właściciele
pojazdów, które podczas tych prac zostały uszkodzone – usprawiedliwia działania PSM
Ryszard Rusiecki.
– Kierowcy, którzy stale parkują w okolicach RUP powinni nam pomóc. Ja sam, wielokrotnie musiałem odśnieżać i uważam to za coś normalnego – apeluje prezes.
Inną sprawą jest bardzo mała liczba miejsc parkingowych w pobliżu urzędu pracy. Plac przed urzędem de facto nie jest parkingiem. Parking musi spełniać wymogi formalne, typu oznaczenie literką P, minimalna odległość 10 metrów od okien bloku. – Mieszkańcy powinni pamiętać, że osiedle XXX-lecia było projektowane na zasadzie 5 samochodów na 100 mieszkań. Wielokrotnie otrzymywaliśmy petycje od mieszkańców bloku przy ul. Kozienickiej 22 z prośbą o skasowanie parkingu przed ich oknami – kończy prezes.
Najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich wydaje się być umiejscowienie parkingu za budynkiem RUP. Są tam przecież spore i co najważniejsze niezagospodarowane tereny. Urząd pracy od wielu lat ma takie plany, ale jak na razie nie mogą one doczekać się realizacji.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz