40-latek próbował wmówić policjantom z Pionek, że nieznani sprawcy ukradli mu samochodów. Jak się okazało oddał on auto za długi hazardowe.
Pod koniec listopada ubiegłego roku Komisariat Policji w Pionkach przyjął zgłoszenie o kradzieży ciągnika siodłowego renault, który wraz z naczepą miał zostać skradziony z parkingu leśnego z okolicach miejscowości Jedlnia Kolonia. Jak tłumaczył kierowca auta jechał on do Pionek po ładunek kapusty i części młyna. Straty powstałe w wyniku kradzieży oszacował na ponad 100 tysięcy zł.
Pionkowscy policjanci zaczęli szukać sprawców kradzieży. Wyjaśniając sprawę doszli do wniosku, że kradzieży najprawdopodobniej nie było. Kilka dni temu przyznał to też 40-latek.
Jak wyjaśnił, samochód przekazał w okolicach Warszawy nieznanym mężczyznom, od których pożyczył pieniądze na hazard. Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu przedstawiła mu w tym tygodniu dwa zarzuty. Mężczyzna będzie się musiał tłumaczyć z zawiadomienia policji o przestępstwie, którego nie było, jak również ze składania fałszywych zeznać za co grozi do 3 lat więzienia.
Jak wyjaśnił, samochód przekazał w okolicach Warszawy nieznanym mężczyznom, od których pożyczył pieniądze na hazard. Prokuratura Rejonowa w Zwoleniu przedstawiła mu w tym tygodniu dwa zarzuty. Mężczyzna będzie się musiał tłumaczyć z zawiadomienia policji o przestępstwie, którego nie było, jak również ze składania fałszywych zeznać za co grozi do 3 lat więzienia.
Kategoria: Aktualności
Zobacz również








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz