Najbliższa rodzina, znajomi i przyjaciele, koleżanki i
koledzy z ław szkolnych, piłkarze, trenerzy i działacze Klubu Sportowego Proch
Pionki pożegnali dziś Piotra Sobieraja. Uroczystości, w których udział wzięło
kilkaset osób odbyły się w kościele Św. Idziego w Suchej i na miejscowym
cmentarzu parafialnym.
Piotrek zginął śmiercią tragiczną w nocy z niedzieli na poniedziałek w wypadku samochodowym w Tadeuszowie nieopodal Pionek. W tym samym wypadku poważnie ranny został kierujący autem były piłkarz drużyny seniorów Prochu Damian Noga.
Piotr Sobieraj był kapitanem juniorskiej drużyny Prochu
Pionki. Chociaż swoją przygodę z piłką zaczął dość późno, trenerzy wiązali z
nim spore nadzieje. Najczęściej grał na pozycji pomocnika lub napastnika.
Wysoki, dobrze zbudowany, na boisku wyróżniał się silnym strzałem z dystansu. W
bieżącym sezonie zdobył dla juniorów Prochu 5 bramek. Po raz ostatni w
Biało-Zielonych barwach zagrał 24 października w zwycięskim meczu z Jodłą
Jedlnia. W sobotę 7 listopada miał wyprowadzić kolegów jako kapitan na
spotkanie z Zorzą Kowala. Nie zdążył…
„…bardzo nas zawsze boli, gdy umiera utalentowany człowiek. Świat bowiem bardziej takich ludzi potrzebuje, niż niebo…”







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz