Tak naprawdę nie wiadomo do kiedy potrwa objazd na trasie 737 Radom-Kozienice. Wszystko spowodowane jest przez przedłużający się remont mostu w miejscowości Jedlnia.
Prace rozpoczęły się pod koniec września i miały zakończyć się jeszcze w 2011 roku. Tymczasem okazuje się, że ze względu na problemy techniczne termin zakończenia robót przewidziano na 30 kwietnia 2012. Nie oznacza to, że do tego dnia wszyscy zmotoryzowani jadący trasą Radom-Kozienice będą korzystać z objazdów przez Pionki.
- Jak tylko uda się zakończyć prace przy umacnianiu nasypu i drogowcy położą jedną warstwę masy, rozpoczniemy prace inwentaryzacyjne, aby w miarę możliwości przywrócić ruch na obiekcie – informuje Monika Burdon z Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie.
Objazd na trasie wojewódzkiej 737 zaczął obowiązywać od 28 września 2011 roku. Wszyscy kierowcy, którzy chcą się dostać z Radomia do Kozienic lub na odwrót, zmuszeni są teraz jechać przez Pionki. Jest to spowodowane remontem dwóch mostów w miejscowościach Jedlnia na rzece Leniwce i Poświętne.
Reklama
Miał być listopad, potem grudzień, jest kwiecień
Według wstępnych ustaleń droga miała zostać otwarta już pod koniec listopada. Po tym terminie redakcja Pionki24 zwróciła się z zapytaniem do inwestora, czyli Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, do kiedy przedłużą się prace. W odpowiedzi otrzymaliśmy informacje, że do drugiej połowy grudnia.
Teraz okazuje się, że umowa z wykonawcą została przedłużona do 30 kwietnia 2012 roku. Dlaczego? - Opóźnienia w robotach przy przebudowie przepustów spowodowane są czynnikami technicznymi. W trakcie robót drogowcy mieli problem z wybijającymi źródłami, co już przedłużyło termin zakończenia inwestycji. Aktualnie pojawił się problem „kurzawki”, czyli „pracującego nasypu”. W kwestii stabilizacji gruntu pod przepustem musi wypowiedzieć się projektant, który zleci odpowiednie podłoże. Ponadto ostatnia warstwa nawierzchni może być położona w temperaturze nie niższej niż 10 stopni Celsjusza – tłumaczy rzecznik MZDW, Monika Burdon.
Problemy nie zależą od wykonawcy
Jak przyznaje rzecznik, nie oznacza to, że przejazd będzie zamknięty jeszcze przez 3 miesiące. Gdy zakończą się prace przy umacnianiu nasypu i drogowcy położą jedną warstwę masy, ruch na obiekcie może zostać przywrócony. Kiedy to nastąpi? Nie wiadomo.
Wykonawcą robót w Jedlni i Poświętnem jest kielecka firma PPHU JAWAL. Na remonty dwóch mostów ma zostać wydane prawie 2.5 miliona złotych. Jak dowiedzieliśmy się w MZDW, wykonawca za opóźnienie nie płaci kar umownych, ponieważ termin zakończenia robót jest od niego niezależny.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz