Jak na bardzo małą liczbę puszek, kwota zebrana w Pionkach podczas 20. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wygląda całkiem przyzwoicie. Podczas zbiórek i w licytacji udało się w sumie zebrać 11 tysięcy 280 złotych.
Kolejny rekord pobili fryzjerzy z salonu KEMON. Jedna z licytowanych maskotek została sprzedana aż za 2350 złotych.
Zobacz galerię zdjęć z pionkowskiego finału 20. Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy TUTAJ
Już od wczesnych godzin porannych na ulicach Pionek można było spotkać grupki wolontariuszy. Najchętniej kwestowali pod kościołami i w okolicach marketów. Datki zbierano również w Jedlni, w okolicach kościoła Świętego Mikołaja.
Reklama
W tym roku były zaledwie pięć puszek, a do sztabu zgłosiło się aż trzydziestu wolontariuszy. Jak mówili młodzi ludzie, którzy już od kilku lat zbierają pieniądze dla WOŚP, sytuacja nie była komfortowa. Przykładowo rok temu puszek było praktycznie tyle, ilu chętnych do zbierania na orkiestrę Owsiaka.
Swojego zaskoczenia i zdziwienia nie ukrywali również mieszkańcy Pionek. Dochodziło do sytuacji, że trzeba było odstać w kolejce, żeby wrzucić pieniądze do puszki. - W tym roku mieliśmy naprawdę wyjątkowo ciężkie puszki. Dawno takich nie pamiętam. Jak na ich tak małą liczbę, uważam, że zebrana w mieście kwota jest naprawdę spora – oceniał szef sztabu WOŚP w Pionkach, Tomasz Wróblewski z Miejskiego Ośrodka Kultury.
Najlepszym wynikiem w tym roku może pochwalić się Kornelia Sułek, która zebrała aż 2914 złotych. Ponad 2100 złotych miały grupy wolontariuszy kierowane przez Olę Jarosławską i Paulinę Musiałek.
Sztab orkiestry już od kilkunastu lat tradycyjnie mieści się w domu kultury. Od godziny 17.00 rozpoczęły się koncerty. Grały zespoły punk-rockowe i rockowe z Kozienic, Garbatki-Letnisko i Pionek. Na scenie zaprezentowali się Fantasmagoria, Cajon Project i EKG.
Przed godziną 19.00 rozpoczęła się licytacja, którą poprowadził Tomasz Wróblewski. Na sali w tym czasie było około 50 osób, a tylko cztery włączyły się do walki o gadżety orkiestry. Większość przedmiotów sprzedana została za podwójną cenę w porównaniu do kwoty początkowej. Kubek za 70 złotych, koszulka i książka z autografem Jurka Owsiaka po 100 złotych, zestaw pierwszej pomocy za 50 złotych, kalendarz 90 złotych, a plakat WOŚP za 10 złotych. Nie
było chętnych na podwójną płytę z Przystanku Woodstock. Jedynym przedmiotem oprócz gadżetów orkiestry była piłka z podpisami siatkarskich Mistrzów Polski, PGE Skra Bełchatów. Cena wywoławcza wynosiła 100 złotych, a za 160 złotych kupiła ją redakcja Pionki24. W sumie licytacja przyniosła 590 złotych.
Po podliczeniu wszystkich pieniędzy okazało się, że pionkowski wkład w 20. Wielką Orkiestrę Świątecznej pomocy to 11 tysięcy 280 złotych i 28 groszy.
Kolejny raz rekordowo z orkiestrą Owsiaka zagrał salon fryzjersko-kosmetyczny KEMON przy Alei Jana Pawła w Pionkach. W tym roku udało im się zebrać aż 6 tysięcy 875 złotych i 18 groszy. Bardzo dobrze poszła licytacja maskotek „Nomek”. Pierwszą za sumę 2350 złotych kupiła Małgorzata Sekuła. Kolejne dwie za 450 złotych kwiaciarnia „Pod filarami” i za 320 złotych Aleksandra Olejarz.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz