(video) Jeżeli będą inwestycje, to tylko takie finansowane w części ze środków zewnętrznych. Zapowiada się mocne zaciskanie pasa. Wydatki zaplanowano na poziomie o 40% niższym niż w 2011 roku.
W ubiegły czwartek (15 grudnia) podczas XXI sesji Rady Miasta, pionkowscy radni stosunkiem głosów 14 za – 0 przeciw – 5 osób nie wzięło udziału w głosowaniu, zaakceptowali uchwałę budżetową na 2012 rok. - Będzie to bardzo trudny budżet do zrealizowania – przyznaje burmistrz Marek Janeczek.
Relację z sesji budżetowej możecie zobaczyć tylko w Pionki24TV TUTAJ
Sesja budżetowa trwała nieco ponad trzy godziny. Podobnie jak w ubiegłym roku najmniej było uwag merytorycznych, co do samych planów wydatkowania pieniędzy z miejskiej kasy w przyszłym roku. Radni opozycji bardziej skupili się na krytykowaniu przewodniczącego Rady Miasta, Bohdana Toszy i sposobu prowadzenia samych prac nad uchwalaniem budżetu. Kilka razy pojawiał się zarzut, że część radnych nie miała wpływu na uchwalanie budżetu. Kwestie proceduralne i regulamin prac rady stały się głównym tematem sporów.
Reklama
- To jest budżet typowo konsumpcyjny. Dochody wystarczą tylko na wydatki bieżące. Niepokojące jest to, że na spłacenie ponad 4 milionów złotych musimy wziąć kolejne kredyty – oceniała budżet radna Maria Kopczyńska.
Więcej na temat budżetu możecie znaleźć w naszym wcześniejszym artykule, który znajduje się TUTAJ
Nadchodzące 12 miesięcy może być wyjątkowo ubogie jeżeli chodzi o inwestycje. Miasto planuje realizować tylko te zamierzenia, na które zyska środki zewnętrzne. Raczej nie ma szans na poważniejsze inwestycje w 100% finansowane z miejskiej kasy.
- Chciałoby się zrobić bardzo dużo w mieście, ale nie będziemy finansować inwestycji w 100%. Dlatego składamy wnioski o pozyskanie pieniędzy z zewnątrz – mówi burmistrz Marek Janeczek.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz