Nie będzie kolejnej musicalowej premiery w Pionkach. Nie ma atmosfery. Brakuje zainteresowania ze strony dyrekcji Miejskiego Ośrodka Kultury i lokalnych władz. Młodzi ludzie z Pionek i okolic nie będą mogli pokazać swoich talentów lokalnej społeczności. Zaprezentują się za to na gościnnych deskach warszawskich ośrodków kultury.
Dwa lata temu było „Chicago”. W tym roku „Bo życie musicalem jest!”. Kolejna premiera Młodzieżowego Teatru Muzycznego pod dyrekcją Antoniusza Dietziusa miała odbyć się w 2012 roku. Niestety nic takiego nie będzie. Sprawa jest o tyle przykra, że w przyszłym roku MTM miał świętować jubileusz 5-lecia działalności. Po ostatnim musicalu były kwiaty, podziękowania, zapewnienia o dalszej współpracy. Teraz jest niesmak, rozgoryczenie i żal.
O całej sprawie poinformował nas anonimowo jeden z czytelników. Poprosiliśmy o komentarz współzałożyciela Młodzieżowego Teatru Muzycznego i reżysera ostatnich produkcji, Antoniusza Dietziusa.
Reklama
- Mieliśmy zapewnienia od władz miasta, że w roku naszego jubileuszu zadebiutujemy na deskach Kasyna z kolejną premierą. Teraz mamy już koniec października i tak naprawdę powinniśmy być po naborze do kolejnej produkcji. Zespół i repertuar powinien być już znany. Niestety nie ma żadnego odzewu ze strony dyrekcji Miejskiego Ośrodka Kultury i burmistrzów Pionek o chęci kontynuacji współpracy – mówi Dietzius.
Pionkowskie piekiełko
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć artyści z Młodzieżowego Teatru Muzycznego mieli problemy już przy ostatniej premierze musicalu „Bo życie musicalem jest!”. Brakowało porozumienia na linii dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury - zespół, nie było chęci współpracy. O wszystko musiał zadbać reżyser wraz z występującą w MTM młodzieżą.
- Na chwilę obecną nie widzę możliwości współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury. Z Pionek nikt się do nas po prostu nie zgłosił. Nie było żadnej rozmowy ze strony dyrekcji o dalszej współpracy. Mogę tylko podziękować niektórym pracownikom domu kultury, którzy pomagali nam przy ostatniej premierze – dodaje Antoniusz Dietzius.
Były tłumy i owacje na stojąco
Dwie ostatnie premiery Młodzieżowego Teatru Muzycznego zapełniały salę Miejskiego Ośrodka Kultury każdego dnia. Siedem przedstawień musicali „Chicago” , a w tym roku „Bo życie musicalem jest!” obejrzało w trakcie całego sezonu po około 1500 widzów. Były podziękowania od władz miasta, tort, kwiaty, zaproszenie na otwarcie Kasyna. Była również znaczna pomoc finansowa przy organizacji dwóch ostatnich spektakli.
Teraz o tym wszystkim można napisać w czasie przeszłym. Górę wzięło „pionkowskie piekiełko”. Zazdrość, osobiste ambicje, brak porozumienia i zrobienia czegoś wspólnymi siłami dla miasta.
Cała sytuacja jest o tyle przykra, że premiera MTM-u w 2012 roku miała zbiec się z 5-leciem działalności teatru. Reżyser miał już nawet pomysły na kolejny musical.
- Miałem pomysły na dwa spektakle. Myślałem o „Grease” albo musicalu „Siostrunie”. Wybrałem akurat te, bo cieszyły się sporym powodzeniem wśród widzów. Mogliśmy dalej współpracować ze Śródmiejskim Teatrem Muzycznym z Warszawy. Teraz mogę powiedzieć, że w 2012 roku nie będzie premiery na 5-lecie Młodzieżowego Teatru Muzycznego. Nie oznacza to, że kończę współpracę z młodzieżą z Pionek. Będą mieli szanse pokazać się podczas spektakli w Warszawie – przyznaje Antoniusz Dietzius.
Do sprawy Młodzieżowego Teatru Muzycznego wkrótce wrócimy. Poprosimy o komentarz burmistrza miasta Marka Janeczka i dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury, Bożenę Nakonieczną.
Komentarz redakcji
Wiele osób twierdzi, że w Pionkach nic się nie dzieje. Młodzi ludzie wyjeżdżali i będą wyjeżdżać za pracą i na studia do większych miast. Trudno się z tym nie zgodzić, bo taka jest kolej rzeczy. Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że w naszym mieście „między palcami” przelewa się to, co mogłoby być dla niego rzeczywistą promocją. Osoby za to odpowiedzialne stwierdzą pewnie, że to nie ich wina. Zrzucą to na kogoś innego. Tylko, czy o to w tym wszystkim naprawdę chodzi? Wciąż dominuje zazdrość, małomiasteczkowość i osobiste ambicje. Jak długo to będzie przeważało, tak długo Pionki skazane będą na bylejakość. Motocyklowa „Pogoń za lisem”, Skansen Kolejki Wąskotorowej, Młodzieżowy Teatr Muzyczny... kto będzie kolejny?








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz