(video) Czas i miejsce akcji: Puszcza Kozienicka, okres II wojny światowej, kampania wrześniowa 1939.
Ponad 30 żołnierzy, kawaleria, motocykle, ciężkie karabiny maszynowe. To główni uczestnicy inscenizacji historycznej pod nazwą „Z dziejów walk Armii „Prusy” na ziemi radomskiej. Ponad godzinne widowisko odbyło się w sobotę w Jedlni w trakcie organizowanego tam festynu „Jedlnia wobec II wojny światowej”.
Wideo z inscenizacji tylko w Pionki24tv.pl
Reklama
W Jedlni pamiętają o historii
Festyn z historią w tle, to nie pierwsza taka impreza w tej małej miejscowości w gminie Pionki. Byli już średniowieczni rycerze króla Jagiełły, potyczki Powstania Styczniowego. Teraz przyszła kolej na przypomnienie nieznanych epizodów kampanii wrześniowej ’39.
- To już piąty festyn historyczny organizowany przez nasze stowarzyszenie. Każdy następny jest tematycznie związany z innymi wydarzeniami. W przyszłym roku planujemy zaprosić kilka kresowych zespołów i na nowym boisku w Jedlni rozegrać nasze Mini Euro. Prowadzimy rozmowy z legendarną Pogonią Lwów. Może przyjadą drużyny z Wilna i Białorusi – mówił Wojciech Pestka ze Stowarzyszenia „Jedlnia”, które było jednym z organizatorów festynu.
Szarże kawalerii i odwrót Niemców
Sobotnia inscenizacja historyczna w Jedlni odbyła się pod roboczym tytułem „Z dziejów walk odwrotowych Armii „Prusy” na ziemi radomskiej. Narratorem, który ze swadą i dokładnością opowiadał o tym, co działo się na polu bitwy i jak radziła sobie we wrześniu ’39 armia „Prusy” generała Dąb-Biernackiego, był znany radomski historyk, Przemysław Bednarczyk. A wszystko przy taktach muzyki z filmu wojennego „Hubal”.
- Już po raz drugi stowarzyszenie „Vis” z Radomia przedstawia historyczne epizody w Jedlni. Dwa lata temu mieliśmy możliwość pokazać bitwy Powstania Styczniowego – przypominał Bednarczyk.
Prawie godzinne widowisko przypominające kampanię wrześniową na terenach Puszczy Kozienickiej odbyło się przy kościele Świętego Mikołaja, na placu popularnie nazywanym „ogrody plebańskie”.
W rolę polskich żołnierzy wcielili się: członkowie Związku Strzeleckiego Radom, 72 Pułk Piechoty z Radomia oraz 22 Pułk Ułanów Podkarpackich z Garbatki-Letnisko. Ułani pod dowództwem komendanta pułku Pawła Kibila, prawie dwa tygodnie temu przeżywali ważną uroczystość. Otrzymali certyfikat przyznający prawo i przywilej przejęcia tradycji, barw i wyróżników 22. Pułku Ułanów Podkarpackich. Warto dodać, że ułani z Garbatki-Letnisko wzięli udział w najnowszym filmie Jerzego Hoffmana „Bitwa Warszawska 1920”. Już wkrótce ta produkcja na ekranach polskich kin.
Rolę tych „złych”, czyli armii niemieckiej, wzięli na siebie członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Gregor” z Puław. - To będzie tylko namiastka walk żołnierza polskiego na naszych terenach, w okolicach Siczek, Magnuszewa, czy Ryczywołu – mówił przed rozpoczęciem inscenizacji Przemysław Bednarczyk.
Potem było jak na wojnie. Głośne wystrzały, serie karabinów maszynowych, brawurowe ataki kawalerii. Wszystko odtworzone z niezwykłą dbałością o szczegóły. Dodatkowo krótki pokaz jazdy i umiejętności posługiwania się lancą dali ułani z Garbatki.
Znakiem, że się podobało były gromkie brawa od kilkuset osób, które w sobotnie popołudnie zdecydowały się spędzić na festynie w Jedlni.
Tradycja i teraźniejszość
W sobotę w Jedlni można było zapoznać się nie tylko z historią i uzbrojeniem polskiego żołnierza w 1939. Olbrzymią popularnością cieszył się samochód radiolokacyjny używany w siłach powietrznych Wojska Polskiego. Swoje stoisko miała również baza lotnicza z Radomia. Wszyscy chętni mogli zobaczyć wyposażenie i kombinezon pilota.
Organizatorami sobotniej imprezy byli: Stowarzyszenie „Jedlnia”, Parafia Świętego Mikołaja w Jedlni i Urząd Gminy Pionki.








geopard.pl

