Najbliższe sześć miesięcy mają być bardzo ważne. Inwestor zapewnia, że budowy toru do wyścigów motocyklowych, który będzie zlokalizowany nieopodal Pionek, nie odpuści.
Grudzień 2008 rok. Wtedy podpisana została pierwsza umowa dzierżawy 56 hektarów gruntu po byłych zakładach „Pronit”, na wysokości miejscowości Maryno. Ma tam powstać tor asfaltowy do wyścigów motocyklowych. Pierwszy etap inwestycji o nazwie Tor Pionki, zdaniem inwestora pochłonie 20 milionów złotych, a to dopiero 25% całości.
Nasze wcześniejsze publikacje na temat budowy toru znajdziecie TUTAJ
- Jest naprawdę dobrze. Prace dokumentacyjne idę do przodu. Zakończyliśmy już kwestie związane z raportem środowiskowym. Ten raport kosztował nas 130 tysięcy złotych. Teraz czekamy na pozwolenie na budowę ze strony Ministerstwa Środowiska – mówi Piotr Surowiec, właściciel wydawnictwa „Motor-Media”, przedstawiciel inwestora i pomysłodawca projektu Tor Pionki.
Reklama
Najbliższe pół roku ma być decydujące. W tym czasie zaplanowano dopięcie wszystkich drażliwych kwestii związanych ze sprawami środowiskowymi. Może to o tyle dziwić, że sam grunt, na którym ma powstać tor został zakwalifikowany jako przemysłowy.
- Planujemy, ze od połowy września zaczniemy wykonywać pierwsze prace porządkowe. Na pewno z samą budową ruszymy w przyszłym roku. Nie spodziewam się żadnych komplikacji, jeżeli chodzi o procedury związane z miastem Pionki – dodaje Surowiec.
Pierwszy etap inwestycji szacowany jest na ponad 20 milionów złotych. Obejmował on będzie budowę nitki toru asfaltowego o długości 4200 metrów, 11 metrów szerokości i 12 metrów szerokości na prostej startowej, (jeden z najdłuższych torów w tej części Europy) oraz parking i depo. W sezonie zatrudnienie przy torze może znaleźć około 50 osób.
- Ja tego na pewno nie odpuszczę. Jak się za coś biorę, to robię to do końca. Zresztą nasze dotychczasowe działania przy tej inwestycji pochłonęły już kilkaset tysięcy złotych – przyznaje na zakończenie Piotr Surowiec.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz