(video) To było bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Pionek w ostatnich miesiącach.
Najlepszymi recenzentami są zawsze widzowie, a ci szczelnie wypełniali salę Miejskiego Ośrodka Kultury podczas każdego z siedmiu spektakli. W piątek Antoniusz Dietzius wraz ze swoim zespołem po raz ostatni wystawili koncert musicalowych hitów „Bo życie musicalem jest!”. Zgodnie z tradycją było to przedstawienie „zielone”, czyli czas na improwizację i robienie sobie nawzajem żartów na scenie.
Tylko w Pionki24TV można zobaczyć obszerną relację z ostatniego, „zielonego” koncertu, który odbył się w piątek 8 lipca.
To było istne szaleństwo. Główny bohater „Grease” przeszedł zmianę płci, tytułowy upiór z „Upiora w operze” okazał się transwestytą, „Siostrunie” były jeszcze weselsze niż zwykle, a bohaterka „Evity” chciała walczyć o tytuł „Miss Saigon”. Musicale przenikały się nawzajem, na scenie pojawiali się nieproszeni goście, z gwiazdą wieczoru na czele, czyli tajemniczym człowieku w różowym płaszczu i fantazyjnych okularach. Wszystko zrobione z młodzieńczym wigorem i polotem. Swojej roli doczekała się Anna Lipska z MOK-u, która zagrała nauczycielkę w musicalu „Grease”.
Reklama
- Ci, którzy już widzieli ten koncert, będą tym wieczorem zachwyceni, a ci, którzy będą go widzieli po raz pierwszy, będą tym wieczorem...zachwyceni – żartował przed koncertem reżyser „Bo życie musicalem jest!”, Antoniusz Dietzius.
W piątek mieliśmy po raz ostatni okazję zobaczyć efekty ciężkiej, kilkumiesięcznej pracy Antoniusza Dietziusa i jego zespołu z Młodzieżowego Teatru Muzycznego w Pionkach i Śródmiejskiego Teatru Muzycznego z Warszawy.
Od momentu premiery, 2 lipca, na każdym spektaklu sala MOK-u była wypełniona po brzegi a wykonawców żegnały owacje na stojąco. Na ostatnie przedstawienie trzeba było nawet dostawić kilkadziesiąt krzeseł. To tylko pokazuje, że po „Chicago”, kolejny musical w wykonaniu MTM-u zakończył się pełnym sukcesem.
- Takiego popytu, jaki mieliśmy w tym roku na nasz koncert, jeszcze przez cztery lata nie było. Mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy się ponownie w trakcie jubileuszu Młodzieżowego Teatru Muzycznego. Mam nadzieję, że z nową premierą – mówił przed piątkowym koncertem reżyser, Antoniusz Dietzius.
Po zakończeniu ostatniego przedstawienia przyszedł czas na podziękowania i gratulacje. Kwiaty otrzymywali nie tylko wykonawcy głównych ról, ale także wszystkie osoby, które przyczyniły się do powstania musicalu. Mnóstwo pracy włożyli ludzie odpowiedzialni za choreografię, kostiumy, scenografię czy charakteryzację.
Podziękowania młodym aktorom składał burmistrz Marek Janeczek, który również dał się ponieść szaleństwu i wniósł na rękach na scenę Martę Jasiorowską, asystentkę reżysera.
Mała niespodzianka czekała także na licznie zgromadzoną publikę. W wyniku losowania kilka osób wyszło z przedstawienia bogatsze o musicalowe gadżety.
Po ostatnim spektaklu na aktorów i ich rodziców czekała symboliczna lampka szampana i słodki poczęstunek w kawiarni Miejskiego Ośrodka Kultury.
W 2012 roku Młodzieżowy Teatr Muzyczny będzie obchodził jubileusz 5 lat istnienia. Mamy nadzieję, że z nową premierą i w naszym mieście, bo ostatnie dni pokazały, że na takie wydarzenia zapotrzebowanie naprawdę jest spore. 2008 rok „Lato miłości”, 2009 „Jesus Christ Superstar”, 2010 „Chicago”, 2011 „Bo życie musicalem jest!”, 2012 „?”.
Wykonawcami w koncercie „Bo życie musicalem jest!”, byli: Paulina Dudzińska, Marta Jasiorowska, Anika Kęska, Agnieszka Klimowicz, Olga Kobus, Melania Kowalczyk, Eliza Papiernik, Karolina Wach, Agnieszka Witek, Tomasz Czerski, Antoniusz Dietzius, Wojciech Kalinka, Jakub Niedzielski, Mateusz Przedrzymirski, Joanna Boryczka, Klaudia Gola, Anna Solarska i Łukasz Obłąk.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz