01:39. Piątek, 25 maj.   Imieniny obchodzą: Grzegorz, Urban, Magda
(foto+video) Życie jest musicalem! Po premierze owacje na stojąco

Szalony, dwugodzinny rajd po największych musicalach. Od ponadczasowej arii z „Upiora w operze”, przez roztańczone „Mamma Mia” i „Grease” aż do odważnych „Chicago” i „Miss Saigon”.

W 2010 roku oklaskiwaliśmy premierę „Chicago”. Teraz Antoniusz Dietzius i jego zespół z Młodzieżowego Teatru Muzycznego zabrali wszystkich w dwugodzinną podróż po musicalowych hitach. W sobotę na deskach Miejskiego Ośrodka Kultury w Pionkach odbyła się premiera przedstawienia „Bo życie musicalem jest!”. To koprodukcja Młodzieżowego Teatru Muzycznego z Pionek i Śródmiejskiego Teatru Muzycznego z Warszawy.

Kolejne przedstawienia codziennie aż do piątku (8 lipca). Każdego dnia o godzinie 19. Wstęp wolny! Obowiązuje rezerwacja miejsc pod numerem telefonu: 791 – 474 – 776.

Gazeta Pionki24 jest jednym z patronów medialnych przedstawienia. Dlatego nie mogło nas zabraknąć z aparatem na premierze. Dla wszystkich, którzy zastanawiają się jeszcze czy warto iść, mamy galerię zdjęć TUTAJ


   - Koncert będzie dla nas ogromnym wyzwaniem logistycznym. W trakcie spektaklu soliści oraz zespół wcielą się w różne postacie ponad dziesięć razy, a co za tym idzie każdorazowo zmienią kostium oraz charakteryzację – mówił nam kilka tygodni przed premierą reżyser, Antoniusz Dietzius.

Reklama

 

 


   Realizację tych planów mogliśmy zobaczyć w sobotę na scenie MOK-u. Tempo było olbrzymie, bo aktorzy mieli średnio 3 minuty na zmianę kostiumów, charakteryzację i wcielenie się w całkowicie nową postać. Największe metamorfozy przechodził reżyser. Od Judasza, przez Javerta z „Les Miserables”, aż po kompletną zmianę wizerunku i żeńską rolę Edny z „Hairspray”.

   Obaw przed premierą było sporo, ale jedno słowo „udało się” i owacja na stojąco pokazały, że cała ekipa stanęła na wysokości zadania.

   W koncercie wziął udział ponad dwudziestoosobowy zespół, po raz pierwszy skupiający środowiska dwóch młodych teatrów muzycznych, Młodzieżowego Teatru Muzycznego z Pionek i Śródmiejskiego Teatru Muzycznego z Warszawy.

   Można było zobaczyć nie tylko fragmenty musicalowych hitów znanych z polskich scen, jak „Upiór w operze”, „Miss Saigon”, „Grease”, a także fragmenty musicali, które nie dotarły jeszcze do Polski, „Mamma Mia” czy „Grease”. Nie mogło zabraknąć scen z autorskich przedstawień zespołu Antoniusza Dietziusa. Były „Chicago” i „Jesus Christ Superstar”.

 
fragmenty "Jesus Christ Superstar"

   Ciężko wybrać ten jeden, który zachwycił najbardziej. Męskiej części publiczności mogły podobać się odważne stroje w „Miss Saigon”, wokalne popisy Agnieszki Klimowicz, jako Eva Peron w musicalu „Evita”. Największe brawa zebrała jednak aria z „Upiora w operze”, w której wystąpili Agnieszka Witek, jako Christine, a w roli tytułowego upiora sam Antoniusz Dietzius.

   Naprawdę mało jest w Pionkach tego typu przedstawień. Profesjonalnie przygotowanych, na dużą skalę, a przede wszystkim będących autorskim projektem młodych, zdolnych ludzi z naszego miasta i okolic. Wielkie brawa i słowa uznania.

 
w środku Paulina Dudzińska jako Sophie z musicalu "Mamma Mia"

   W koncercie musicalowych hitów „Bo życie musicalem jest!” wystąpili: Paulina Dudzińska, Marta Jasiorowska, Anika Kęska, Agnieszka Klimowicz, Olga Kobus, Melania Kowalczyk, Eliza Papiernik, Karolina Wach, Katarzyna Stopka, Agnieszka Witek, Tomasz Czerski, Antoniusz Dietzius, Wojciech Kalinka, Jakub Niedzielski, Mateusz Przedrzymirski, Joanna Boryczka, Klaudia Gola, Elena Paciorkiewicz, Łukasz Obłąk, Agnieszka Malinowska, Oliwia Szewczyk, Ania Kocyk i Kuba Malinowski.

Początki w Kozienicach. Od 2008 roku w Pionkach

   Młodzieżowy Teatr Muzyczny jest grupą powstałą w 2007 roku w Kozienicach zrzeszającą młodzież amatorską pragnącą stawiać pierwsze kroki na deskach scenicznych, aby poszerzać swoje talenty, zainteresowania i pasje. Wszystko to realizują w obrębie musicalowej sztuki scenicznej. Kierownikiem zespołu jest Antoniusz Dietzius, student wydziału wokalno - aktorskiego Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku. Opiekę nad grupą objął w 2008 roku Miejski Ośrodek Kultury w Pionkach. Aktorami są młodzi ludzie z Pionek, Kozienic i Garbatki.

   Teatr zainaugurował swoją działalność pierwszym sezonem 2008/2009 przygotowując i wystawiając autorski musical założycieli zespołu, Dariusza Szewca oraz Antoniusza Dietziusa - „Lato Miłości”. Musical wystawiany na deskach sali widowiskowej Domu Kultury w Kozienicach przyniósł ogromny sukces, a zespół zyskał tym samym popularność nie tylko na ziemi radomskiej, ale i w innych rejonach Polski. Drugą premierą Młodzieżowego Teatru Muzycznego został musical „Jesus Christ Superstar”. Ubiegły rok przyniósł premierę „Chicago”.

 
"Miss Saigon"


Komentarze[16]
Stanley (2011-07-03 13:02)
Super, super, super.Wielkie uznanie dla Antoniego.Wrażenia po premierze-bezcenne.Antoniuszu pokazujesz z roku na rok, że w Pionkach kultura nie umarła.Gratulacje dla ciebie i całego zespołu.

gostek (2011-07-03 14:39)
Wczorajsza premiera potwierdziła po raz kolejny , że raz w roku można zobaczyć w Pionkach niezwykły profesjonalny spektakl muzyczny. Każdy z pewnością znalazł w bogactwie utworów ten swój ulubiony. Doskonałe aktorstwo, wokal i reżyseria a także choreografia i kostiumy sprawiły że ten wieczór na długo pozostanie w pamięci. Nie można tego nie zobaczyć :)

sonata (2011-07-03 19:26)
Chapeau bas dla całego zespołu!!Dla reżysera, artystów, scenografa, choreografa, dla wszystkich tych,którym przyszłość tej zdolnej młodzieży nie jest obojętna!Kochani! jesteście wspaniali!!!

babeczka (2011-07-04 20:55)
Młodzieńcze marzenia, Entuzjazm,pracowitość,poparcie od ludzi znających się na sztuce - i oto efekt - IMPONUJĄCY!! Gratuluję i życzę dalszego rozwoju i sukcesów

stefania (2011-07-05 07:47)
Ogromne gratulacje dla reżysera i jego zespołu. Fantastyczna robota. Ponad 2 godziny wspaniałej zabawy, a potem owacje na stojąco. Widać ciężką pracę włożoną w przygotowania, kolorowe stroje, dekoracje, muzyka, wszystko na plus. Cieszę się, że w Pionkach można zobaczyć coś fajnego :-) Byłam na Chicago, teraz "Życie musicalem jest" i będę na następnych :-) Jeszcze raz gratuluję.

blok31 (2011-07-08 12:24)
Należałoby pamiętać o tych co kształcą młodzież występującą u Pana Antoniusza Dietziusa. Kiedyś ta osoba współpracowała z Kozienicami ( miastem miodem płynącym) Teraz współpracuje z biednymi Pionkami. Należy tu zauważyć, że w naszym mieście jest „zagłębie kultury”. Tu mamy świetny zespół taneczny, dwa świetne chóry oraz zespoły teatralne (wszyscy cenieni w kraju i poza nim). Większość z osób uczęszczających do ww zespołów tworzy zespół u Pana Antoniusza. Dodam , iż osoby prowadzące w naszym mieście zajęcia w dużej mierze pracują społecznie( nie mają takich nakładów finansowych) Zatem poza Panem Antoniuszem myślę, iż gratulację należą się również naszym instruktorom: tańca, śpiewu oraz teatralnym. Bo chyba nikt nie zaprzeczy, że z profesjonalnie uprzednio wykształconymi osobami współpracuje się inaczej!!!!!!!

Ferdynand (2011-07-08 14:21)
Ja napiszę krótko. Pewnie, że trzeba to dostrzegać, ale to Antoniusz zebrał ich, zaraził swoim pomysłem i zrobił super sprawę. Co do tej pory wynikało z tego, że te dzieci indywidualnie się kształciły i fajnie prezentowały? Teraz niektórzy z nich mogą w pełni zabłysnąć. Tutaj liczył się przede wszystkim pomysł Antoniusza i jego zapał. Ważna jest praca innych osób, ale sztuką prawdziwą jest nadać temu szlif i zrobić coś takiego, jak ten koncert musicalowy. Co nie urągając nikomu, nie ma takich wydarzeń o takim uderzeniu w Pionkach.

Ferdynand (2011-07-08 14:24)
Jeszcze jedno małe zdanko dodam. Czy pionkowski chór, zespół taneczny albo teatr, z całym szacunkiem dla ich pracy i dokonań, potrafiłby na jeden swój występ, przez 8 dni ściągać pełną salę do MOK-u? Pytanie retoryczne.

blok31 (2011-07-08 19:29)
Ferdynandzie , czyli redaktorze . Powinieneś wiedzieć, że złożyć coś z gotowych –dobrej klasy klocków to nie problem( do tego mając jeszcze projekt). Powinieneś też wiedzieć, że na nasze zespoły są przekazywane psie pieniądze. I nikt mi nie powie, że osoby występujące u Pana Antoniusza nie posiadają porządnego warsztatu i szlifu( dzieki naszym rodowitym instruktorom). Sam sobie odpowiedz dlaczego Pionki. W Kozienicach jest kasa ale nie ma wykształconych tanecznie, muzycznie i teatralnie osób. Jeżeli chodzi o takie przedsięwzięcia to za wszystko trzeba zapłacić, za nuty za prawa autorskie itp. Więc Mariuszu trochę szacunku dla innych osób pracujących na rzecz naszej młodzieży.

blok31 (2011-07-08 20:00)
Ferdynandzie. Dobrze wczytaj się co miałem na myśli w pierwszym poście. Że Pan Antoniusz robi kawał dobrej roboty nikt nie zaprzecza. Ale myślę, też, że gdyby nie było w naszym mieście uprzednio w różny sposób przygotowanych osób prace nad takimi projektami trwały by lata( trzeba by było wszystko budować od podstaw) To trzeba docenić

sonata (2011-07-08 22:13)
Szanowny Panie Ferdynandzie! nie czyta pan ze zrozumieniem.Proszę przeczytać mój wcześniejszy komentarz , gdzie gratuluje wszystkim.(reżyserowi, choreografowi, scenografowi, a przede wszystkim młodzieży)Nie wiem skąd ta nuta zazdrości???A może wiem:)Przecież młodzież , która występuje jest i z KOZIENIC i z PIONEK i na gościnnych występach z W-wy.Chwała tym ,którzy nie szczędzili środków finansowych na to przedsięwzięcie.Dobrze napisał pan lub pani o niku" blog31".kto słyszałby o tych wspaniałych młodych ludziach, gdyby nie charyzma reżysera i wielka praca młodych artystów.Wszystkie osiągniecia zostałyby w Pionkach:)Życzę wszelkiej pomyślności i w dalszym ciągu takiego zapału tym młodym, zdolnym i chętnym do pracy!Oczywiście i sponsorom:)

sonata (2011-07-08 22:16)
Musze szybko napisac sprostowanie!Pierwsze zdanie to było do niku :blog31" To blog31 nie czytał ze zrozumieniem.Przepraszam Pana Ferdynanda!!!

blok31 (2011-07-08 23:06)
W takim razie proponuje przedstawienie sprawozdanie finansowego dla naszych instruktorów i Pana Antoniusza! skąd takie zainteresowanie Pionkami. Jest tyle miast i mozna zapracować samemu na siebie, np Kozienice

ewr (2011-07-10 16:00)
Witam. Wypowie się wreszcie osoba poinformowana, związana z zespołem MTM’u. blok31: jakie kształcenie zespołu przez instruktorów z tego, pożal się Boże, ośrodka „kultury”? Żuchowska? Wróblewski? Nakonieczna? Czy oni pomagali? Nie. Co więcej, na każdym kroku zespół spotykał się z niechęcią ze strony dyrekcji. Dlaczego? Bo chodzi o pieniądze. Bo MTM jest zauważalny. Bo mają jakieś osiągnięcia. Z roku na rok podnoszą swój poziom dzięki pracy pod okiem Antka, ale i sami dąrzą do perfekcji. Jedynymi osobami, które pomogły w przygotowaniach i na które można było liczyć to Pani Anna Lipska i Pani Wiesława Maciejczyk. Jedyne osoby, którym zależało, żeby nie poszła na marne ciężka praca tyhc młodych ludzi. Proszę również nie mówić, że ci młodzi ludzie należą do grup tanecznych czy chórów pionkowskich. Owszem, kilka osób zaczynało w Consonansie, ale mówię to z całą świadomością i odpowiedzialnością, nie rozwinęły się tam tak jak tu. Prawda, łatwiej zrobić coś z dobrych klocków, ale do chórów i zespołów tanecznych nie dostają się osoby słabe. Przynajmniej nie powinny. Nie jest winą Antka i zespołu, że inne grupy artystyczne nie otrzymują takich dotacji. Dlaczego taka zazdrość w tym, że MTM dostał większe pieniądze na te 7 spektakli? Bo był pomysł. Bo znalazła się osoba, która podjęła się tego wyzwania. Bo znalazła się młodzież, która chciała pracować. Sprawozdanie fina

ewr (2011-07-10 16:01)
Sprawozdanie finansowe? Jako że największy wkład miał Urząd Miasta nie będzie z tym problemu. Ale mogę Panu/Pani tak w skrócie przedstawić na co poszyły te pieniądze: wykładzina, charakteryzacja, kostiumy, aranże, opłacenie spraw technicznych – nagłośnienia, oświetlenia. Do tego farby na odświeżenie sceny czy schodów, które przez cały rok służyły jako kwietnik i były w beznadziejnym stanie. Dlaczego Antek jest tu a nie w Kozienicach mlekiem i miodem płynących? Proste: zaczynał tam, bo został zaproszony przez Pana Dariusza Szewca – Lato miłości. Potem, po sukcesie został zaproszony do współpracy przez była Panią Dyrektor Annę Kostrzewę – JCHS. Chicago powstało dzięki wielkiemu zaangażowaniu zespołu, choć Antek współpracował już wtedy z MDK z Warszawy. Koncert to jak widać współpraca dwórch zespołów. Udana współpraca. Więc powinniśmy przestać szukać dziury w całym i rozrzucać zasługi na rodzimych instruktorów, którzy nie kiwnęli palcem, a zacząć się cieszyć tym, że nasza młodzież jest tak utalentowana i potrafi dać z siebie wszystko.

RedakcjaP24 (2011-07-10 18:09)
Do "blok31".Proszę nie wprowadzać w błąd czytelników pisząc, że osoba pisząca pod nickiem Ferdynand to Pan Mariusz redaktor P24.

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz
 
Multimedia
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../24 maja (czwartek): 6. Targi Pracy w Pionkach, godz. 10.00-14.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje