Ścisk, zaduch i tłok. Wybór członków Rady Nadzorczej w głosowaniu, które przypominało farsę. Zaznaczanie nazwisk w korytarzu, na kolanie, nieraz z instrukcją kogo skreślić i z dowożeniem w ostatniej chwili głosujących.
W międzyczasie członkowie narzekali na wysokie ceny ciepła w mieście, dopłaty po sezonie grzewczym, brak ociepleń budynków, rozbudowaną administrację spółdzielni i kłopoty ze ściąganiem należności za czynsze. Prawie 9 godzin potrwało Walne Zgromadzenie Członków Pionkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, które odbyło się we wtorek w sali gimnastycznej Publicznego Gimnazjum Nr 2 przy ulicy Słowackiego.
W głosowaniu tajnym członkowie PSM udzielili absolutorium całemu zarządowi, ale wcześniej prezes Wincenty Lipka musiał wysłuchać wielu krytycznych słów. Zdaniem większości osób wtorkowe walne było rekordowe w ostatnich latach pod względem czasu trwania i liczby członków, którzy otrzymali mandat do głosowania. Na ogólną liczbę 3213 członków spółdzielni mandat do głosowania otrzymało 242.
Zebranie rozpoczęło się od wyboru przewodniczącego, którym kolejny rok z rzędu został Bogdan Komorowski. Następnie wybrano trzyosobowe składy Komisji Mandatowej, Skrutacyjnej oraz Uchwał i Wniosków.
Reklama
Większość spółdzielców czekała na sprawozdanie za 2010 rok, które przedstawiał obecny prezes PSM Wincenty Lipka. Warto dodać, że do 30 czerwca 2010 funkcję prezesa sprawował Ryszard Rusiecki.
Najważniejsze liczby PSM (dane na koniec 2010)
Spółdzielnia liczyła 3213 członków, a w ciągu ostatniego roku skreślono 81 osób. W zasobach PSM znajdowało się 2908 mieszkań, z czego 1925 to mieszkania własnościowe. Zamieszkiwało je 6620 osób, co stanowi 40% ludności Pionek.
Zaległości w opłatach do spółdzielni wyniosły 2 miliony 402 tysiące złotych. W ciągu 2010 roku zadłużenie zmniejszyło się o 105 tysięcy złotych. Zdecydowana większość zaległości czynszowych to 5-miesięczne i większe. W ostatnim roku odzyskano 5 mieszkań za długi. 204 dłużników wpisano do Krajowego Rejestru Dlugów.
1 milion 089 tysięcy – tyle wynosił stan funduszu remontowego. 5 milionów 604 tysięcy to koszta zakupu energii cieplnej, a 5 milionów 675 tysięcy wyniosły opłaty należne. Nadwyżka za 2010 rok to 73 tysiące złotych.
Liczba etatów w PSM zmniejszyła się z 66 na 64 w porównaniu 2010 do 2011 roku. Średnie miesięczne wynagrodzenie brutto ze wszystkimi składnikami pracownika PSM wyniosło 2 tysiące 919 złotych.
Sprawozdanie z działalności Rady Nadzorczej w okresie od lipca 2008 do czerwca 2011 przedstawiała jej przewodnicząca Anna Dziedzic.
Hyde Park spółdzielców
Ważnym elementem obrad była dyskusja, gdzie każdy z członków PSM mógł zabrać głos. Z tego przywileju skorzystało kilka osób i nie brakowało krytycznych słów pod adresem władz spółdzielni.
Władysław: - Prezes mówi o nadwyżce za ciepło w kwocie 73 tysięcy. Jak się to ma do faktu, że część z nas ma niedopłaty? Odnośnie wycinki drzew chcę powiedzieć, że na naszym osiedlu przy ulicy Słowackiego zostało wycięte ponad 100 drzew, a w spisie widnieje, że tylko 26. Za ciepło płacimy w spółdzielni ogółem 3 złote 55 groszy z metra, a ja mam tutaj dokumenty, że w Warszawie na Bielanach ta cena wynosi 1.22.
Urszula: - Poświęćmy kilka godzin i skorzystajmy z naszych praw. Przestańmy narzekać w zaciszu czterech ścian.
Włodzimierz: - Chciałbym zapytać, jak się mają zarobki w PSM do średniej w Pionkach? Opłaty za ogrzewanie to wielka granda. Mieszkam tutaj od 26 lat i jeszcze ani razu nie mieliśmy płukania kaloryferów.
Maria: - Trzeba sobie zadać pytanie, czy członków spółdzielni stać na takie wynagrodzenie, jakie mają pracownicy PSM. Nie jesteśmy Caritasem, żeby utrzymywać taką liczbę pracowników.
Na wszystkie zarzuty starał się odpowiadać prezes Wincenty Lipka, ale część argumentów nie trafiała do członków spółdzielni. - Każda nieruchomość jest opomiarowana i dlatego są zwroty i niedopłaty. Ustawa rządowa sprawiła, że te opłaty nie idą z „jednego worka”. Obiecuję, że nasi pracownicy będą raz w tygodniu sprawdzali liczniki i informowali mieszkańców co robić, żeby nie było tak drastycznych dopłat. Sprawdziłem też dokładnie i wiem to na 100%, że nie można obecnie pozyskiwać środków unijnych na termomodernizację budynków – tłumaczył prezes Lipka.
Nie dla podwyżek, tak dla absolutorium
Najwięcej emocji wzbudziły trzy głosowania, które rozpoczęły się grubo po godzinie 21. Pierwsza z uchwał zakładała wzrost wynagrodzenia dla członków Rady Nadzorczej. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w sali zjawiło się kilkunastu członków spółdzielni, którzy jak jeden mąż byli za podniesieniem uposażeń. Niestety ich obecność nie pomogła. Zdecydowana większość członków PSM była przeciw i uchwała przepadła stosunkiem głosów 46 za – 93 przeciwko. Nowa uchwała zakładała wynagrodzenie w kwocie ponad 1000 złotych brutto dla przewodniczącego Rady Nadzorczej (80% najniższej krajowej) i prawie 700 złotych (50% najniższej krajowej) dla członka prezydium.
Kuriozalnie wyglądał wybór nowych członków Rady Nadzorczej. Zbyt mała sala praktycznie nie pozwalała zachować jakichkolwiek standardów i zasad. Skreślano na korytarzu, na kolanie i tak naprawdę niewiele miało to wspólnego z demokracją. W sumie wybrano 13 członków Rady Nadzorczej pochodzących z pięciu osiedli należących do PSM (Las 1, Las 2, Nowa Kolonia, Podgóry i Chemiczna). Nie obyło się bez dogrywek i ostatnie wyniki podano dopiero po godzinie 1 w nocy.
Najważniejsze głosowanie dotyczyło udzielenia absolutorium członkom zarządu. Tutaj na wniosek 78 osób odbyło się to w głosowaniu tajnym. Wszyscy aktualni członkowie zarządu PSM otrzymali swoiste votum zaufania. Za prezesem Wincentym Lipką głosowało 98 osób, a 52 były przeciwko. Absolutorium nie uzyskał za to urzędujący do 30 czerwca 2010 były prezes, Ryszard Rusiecki. Za głosowało 69 członków, 80 było przeciw.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz