(video Pionki24TV) Skandal, insynuacja, szopka, demagogia, gra polityczna.
Takie słowa padały na środowej, XIII sesji Rady Miasta, na której radni głosowali wniosek w sprawie udzielenia absolutorium burmistrzowi Markowi Janeczkowi za wykonanie budżetu za 2010 rok. Jak zwykle najmniej było kwestii merytorycznych i odniesień do samego budżetu. Najwięcej zaś przekonywania, kto chce dobra mieszkańców i miasta, kto kłamie, a kto działa w granicach prawa i regulaminów.
Wynik głosowania nad absolutorium nie zaskoczył. Koalicja mocno się trzyma. 14 głosów za, 7 przeciwko, a to oznacza, że budżet został zaakceptowany i burmistrz może spać spokojnie.
Najważniejsze liczby: 69 milionów dochody zrealizowane (72.4% planu), prawie 69 milionów wykonane wydatki (69% planu) i o 22.4% więcej niż w 2009 roku. Najwięcej środków z budżetu miasta w 2010 roku pochłonęły oświata i wychowanie oraz wytwarzanie i zaopatrzenie w energię, gaz oraz wodę. Ponad 19 milionów wyniosły zobowiązania na koniec ubiegłego roku, z czego 2 miliony to zobowiązania wymagalne OWKC.
Reklama
- Nie ukrywam, że sytuacja w naszym mieście jest trudna. Są niestety podmioty gospodarcze, jak ZPS, SPZZOZ, które nie realizują swoich płatności – mówił podczas obrad burmistrz.
Zanim radni przeszli do głosowania nad absolutorium, wysłuchali opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej i Komisji Rewizyjnej Rady Miasta. Członkowie Komisji Rewizyjnej stosunkiem głosów 4 za, 2 wstrzymujące się, pozytywnie ocenili ubiegłoroczny budżet.
Niewiele było odniesień merytorycznych stricte do budżetu. Radni opozycyjni skupili się na ocenie i krytyce sposobu pracy Komisji Rewizyjnej, której przewodniczył radny Tomasz Mirka. Pełen zapis dyskusji na ten temat będzie można zobaczyć w materiale video.
Swoje zastrzeżenia zgłaszał też radny Krzysztof Miśkiewicz, który przestrzegał by Pionki nie stały się drugą Grecją. Jego zdaniem miasto zaciągało kredyty na spłatę wcześniejszych kredytów. Jak usłyszał w wyjaśnieniu od burmistrza Janeczka, kredyty były zaciągane głównie na inwestycje, w których miasto uczestniczy w częściach procentowych. Przykładem może być tu remont Kasyna, budowa ulicy Augustowskiej czy Leśnej, Wesołej i Partyzantów.
- Jeżeli chciałby pan wybudować dom za milion złotych i otrzymałby pan 850 tysięcy dofinansowania, to czy nie wziąłby pan 150 tysięcy kredytu, żeby tą inwestycję zrobić – odpierał zarzuty burmistrz.
Radni krytycznie ocenili także niskie dochody ze sprzedaży mienia komunalnego. Pojawiały się zarzuty, że miasto niedostatecznie się stara o pozyskiwanie nowych inwestorów. Tą sytuację burmistrz tłumaczył z kolei ogólnoświatowym kryzysem.
Po ponad godzinnej burzliwej dyskusji, w trakcie której zgodnie z oczekiwaniami radni nie przekonali się do swoich argumentów, przystąpiono do głosowania nad absolutorium. Wynik nie był żadną niespodzianką. 2/3 radnych pozytywnie oceniło budżet za 2010 rok i udzieliło burmistrzowi swoistego votum zaufania.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz