Ponad dwustu strażaków przez kilkanaście dni przeprowadza akcje na terenie byłych zakładów „Pronit”, nad Stawem Górnym i na obszarze jednostki pionkowskiej straży pożarnej.
Wszystko w ramach ćwiczeń terenowych pod nazwą „Międzynarodowe Warsztaty Ratownicze Pionki 2011”. Organizatorem jest Szkoła Główna Służby Pożarniczej z Warszawy, która po raz trzeci już wybrała nasze miasto, jako bazę do przeprowadzania ćwiczeń w międzynarodowym gronie. Dowódcą ćwiczeń z ramienia SGSP jest brygadier Grzegorz Orankiewicz.
Swoje umiejętności szkolą nie tylko studenci podchorążowie trzeciego roku SGSP, ale również przedstawiciele zaprzyjaźnionych szkół z całej Europy. Do Pionek zjechali strażacy z Rumunii, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy, Niemiec, Białorusi i Francji. Jest również przedstawiciel USA, który od 34 lat zajmuje się wentylacją pożarową.
Reklama
- Międzynarodowa współpraca to super sprawa. Ludzie bez względu na wiek, czy język, mogą ze sobą się porozumiewać. To coś wspaniałego, że Szkoła Główna Służby Pożarniczej z Warszawy organizuje takie ćwiczenia i zaprasza ludzi z całego świata. Wystarczy tylko przyjechać. Jestem drugi raz w Polsce i pierwszy w Pionkach. Sam pochodzę z małego miasta Howell w stanie Michigan i dlatego lubię małe miasteczka. Ja dzisiaj szkolę się u was, a mój dom w Arizonie, gdzie obecnie mieszkam, znajduje się na krawędzi pożaru – opowiadał Donald Fisher.
Trzeci raz w Pionkach
Międzynarodowe ćwiczenia potrwają od 6 do 17 czerwca. Pionki już po raz trzeci stały się areną wymiany doświadczeń, sprawdzania się w boju i rozwoju umiejętności dowódczych.
- Wcześniej prowadziliśmy ćwiczenia na terenie poligonu wojskowego w Wesołej koło Warszawy. W Pionkach mamy znacznie lepsze warunki do ćwiczeń, z uwagi na obecność struktury budowlanej, obszaru leśnego oraz akweny wodne w niedużej odległości. Co za tym idzie mamy większe możliwości. Do tego dochodzi naprawdę dobra baza i niezłe warunki terenowe – poinformował dowódca ćwiczeń, brygadier Grzegorz Orankiewicz.
Ćwiczenia terenowe odbywają się głównie w trzech miejscach. Zdecydowana część działań na terenie Jednostki Ratowniczo Gaśniczej numer 4 przy ulicy Zakładowej. Za poligon służy również obszar byłych zakładów „Pronit”, który udostępniło miasto na mocy porozumienia z SGSP. Strażaków najczęściej można spotkać na dawnym wydziale PA. Zajęcia prowadzone będą również nad Stawem Górnym.
Przygnieciony pasażer i katastrofa budowlana
- Pierwszy tydzień ćwiczeń odbywa się przy udziale zagranicznych gości. To świetna sposobność do pokazania technik i zasad działania. Możliwa jest wymiana doświadczeń. Drugi tydzień nastawiony jest na sprawdzanie się w zakresie działania sztabu (łączności), taktyki, ratownictwa chemicznego i ekologicznego oraz techniki działań gaśniczych – dodaje starszy kapitan Norbert Solan z SGSP.
Ćwiczenia będą odbywać się w ciągu dnia, jak i nocą. Dla strażaków z SGSP jest to praktyczne podsumowanie trzech lat studiów. Najważniejsze, że mają możliwość działania w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Symulowanie zdarzeń drogowych, wyciąganie pasażera z przygniecionego ciężarówką samochodu osobowego. Symulacja katastrof budowlanych. Reakcja na wyciek, uszkodzenie cysterny. Nad tym m. in. pracują strażacy w Pionkach.
Strażak nie tylko gasi
Praca strażaka w obecnych czasach to nie tylko zwykłe „lanie wody”, jak niektórzy potocznie mogą to nazwać. To również umiejętność zarządzania, podejmowania szybkich decyzji, natychmiastowego reagowania i odpowiedniego planowania. Tego wszystkiego uczą się studenci SGSP. Do tego dochodzi wymiana cennych doświadczeń i nieraz z tym wiążą się śmieszne historie.
Ćwiczenia na terenie naszego miasta i w najbliższych okolicach potrwają do piątku, 17 czerwca. Nie będą się z tym wiązały żadne utrudnienia dla mieszkańców. Wszystkich uspokajamy, że ostatnia aktywność straży pożarnej i zwiększona jej liczebność w Pionkach, to tylko szkolenia, praktyki, nauka i wymiana doświadczeń.








geopard.pl

