Trzydziestu pięciu uczniów jednej z pionkowskich szkół będzie musiało napisać egzamin w drugim terminie. Powodem tego jest stwierdzenie niesamodzielnego rozwiązywania zadań.
Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Warszawie unieważniła egzamin gimnazjalny w części matematyczno-przyrodniczej, który odbył się 13 kwietnia w Publicznym Gimnazjum Nr 2 w Pionkach.
- W grupie, która będzie pisała egzamin po raz drugi są uczniowie mający piątki i szóstki na świadectwie, ale są też i tacy, którzy mieli trójki – mówi dyrektor PG2, Grzegorz Siek.
Reklama
Egzaminy gimnazjalne przeprowadzane są co roku w kwietniu. Jest to sprawdzian umiejętności nabytych podczas trzyletniej nauki w gimnazjum. Uczniowie zdają w sumie trzy egzaminy, część matematyczno-przyrodniczą, humanistyczną i językową.
Prace nie były samodzielne
W roku szkolnym 2010/2011 do egzaminów w PG2 w Pionkach przystąpiło 102 uczniów. Wątpliwości pojawiły się na teście z części matematyczno-przyrodniczej, który obejmuje zagadnienia z biologii, fizyki, chemii, astronomii, matematyki i geografii.
- Wystąpiło podejrzenie niesamodzielności przy rozwiązywaniu zadań. Błędy, które pojawiały się w pracach mogły sugerować, że uczniowie między sobą wymieniali informacje – przyznaje dyrektor Siek.
Co ciekawe wszyscy uczniowie, którzy są zmuszeni pisać egzamin w drugim terminie, pisali test w jednej sali, ale siedzieli w różnych jej częściach. - Ważne jest, aby pamiętać, że przypuszczenia o niesamodzielności przy rozwiązywaniu zadań pojawiają się tylko wtedy, gdy te odpowiedzi są złe i na dodatek takie same. Rodzice mogą prosić o wgląd do prac, ale tylko swoich dzieci. Nie mogą rozwiązań porównywać z innymi. Natomiast będą mieli wskazane, gdzie jest źle napisane i dlaczego jest tutaj podejrzenie o niesamodzielności pracy. Jest to trudne doświadczenie zarówno dla uczniów, ich rodziców, jak i szkoły. Dodatkowo obnaża ono jednak jakąś niedoskonałość – tłumaczy Dorota Sokołowska, Dyrektor Kuratorium Oświaty w Warszawie Delegatura w Radomiu.
Komisja nic nie zauważyła
Dyrektor pionkowskiego gimnazjum zapewnia, że komisja szkolna nie stwierdziła podczas egzaminu żadnych nieprawidłowości. - Nasza komisja nie stwierdziła w protokole, że coś się działo w tej sali. Nauczyciele nic nie zauważyli. Podczas egzaminów był również egzaminator z zewnątrz. Jest to przykra sprawa, bo to pierwszy taki przypadek w naszej szkole. Rozmawiałem indywidualnie z każdym z tych 35 uczniów. Wszyscy zapewniali, że nie ściągali. Decyzja Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej jest ostateczna – dodaje na koniec Grzegorz Siek, dyrektor PG2.
Jak poinformowała nas Sabina Pawłowska z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie ponowny egzamin dla 35 uczniów PG2 odbędzie się 7 czerwca o godzinie 9.








geopard.pl

