W ciągu najbliższych kilkunastu dni wyjaśni się, kto będzie ratował życie mieszkańców Pionek po 1 lipca, czyli po wejściu w życie nowego planu ratownictwa medycznego.
Wiadomo już, że jedyna karetka, która będzie stacjonowała w naszym mieście zmieni swoje miejsce wyczekiwania. Do tej pory ambulans wyjeżdżał z ulicy Sienkiewicza, od 1 lipca nowym miejscem wyczekiwania będzie strażnica Jednostki Ratowniczo Gaśniczej numer 4 przy ulicy Zakładowej.
Radomska Stacja Pogotowia Ratunkowego jest jedynym podmiotem, który przystąpił do konkursu ogłoszonego przez NFZ na świadczenie usług z zakresu ratownictwa medycznego w rejonie operacyjnym, do którego należą Pionki. Oficjalna informacja powinna pojawić się po 31 maja, ale praktycznie wszystko wskazuje na to, że po 1 lipca w Pionkach będzie jeździć jedna karetka z Radomia.
Reklama
Nowe miejsce wyczekiwania
Jak wiadomo zgodnie z nowym planem ratownictwa medycznego jedna karetka z Pionek została przesunięta do nowego miejsca wyczekiwania w Jedlni-Letnisko. W naszym mieście zespół ratowniczy będzie ruszał do akcji z całkowicie nowego miejsca. Do tej pory siedzibą pogotowia był budynek przy ulicy Sienkiewicza. Od 1 lipca będzie to strażnica przy ulicy Zakładowej.
- Udało nam się wynająć pomieszczenia od straży, w których będzie przebywał zespół ratownictwa. Głównie ma to być pokój wypoczynkowy, w którym ratownicy będą spędzali czas pomiędzy akcjami. Będzie to jeden pokój z dostępem do pomieszczeń socjalnych - powiedział w rozmowie z Pionki24 Piotr Kowalski, dyrektor Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego.
Tak jak w przypadku podwykonawstwa na świadczenie usług z zakresu ratownictwa medycznego, tak i w przypadku miejsca wyczekiwania dla karetki, Radomska Stacja Pogotowia Ratunkowego i pionkowski ZOZ nie potrafiły osiągnąć porozumienia. - Na tym etapie nie udało nam się znaleźć porozumienia, ale w przyszłości, jeśli będzie taka wola zarządcy szpitala w Pionkach, możemy zmienić miejsce wyczekiwania. To, że zawarliśmy porozumienie ze strażą nie oznacza, że będziemy związani z budynkiem strażnicy na zawsze. Najważniejsze, że warunki, które będziemy mieli, są tożsame z tymi, które mają strażacy - dodał dyrektor Kowalski.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz