00:27. Piątek, 25 maj.   Imieniny obchodzą: Grzegorz, Urban, Magda
Co się skrywa w święconce?
W Sobotę Wielkanocną pędzimy z koszykiem do kościoła, by poświęcić jedzenie. Wiele osób jednak nie pamięta, albo nie ma pojęcia o tym, jak bardzo zmienił się skład wielkanocnej święconki. A trzeba przyznać, że było całkiem inaczej: tradycyjnie i obficie.

Nie jest tajemnicą, że przed laty o wiele lepiej pielęgnowano świąteczne tradycje. Każda rodzina, każde gospodarstwo czy dwór starał się jak najlepiej przygotować do wizyty duszpasterza, który wędrował mieście czy wsi, by poświęcić zgromadzone tam jadło. Zamożne rodziny na wielkich stolach wystawiały najznakomitsze naczynia i misy srebrne, a w nich spoczywały imponującej wielkości mięsa, pokaźne kiełbasy, jaja i pysznie wyglądające ciasta. Biedniejsze rodziny również starały się wystawić to, co miały najlepszego: uchowane na te chwile zwierzęta hodowlane lądowały na stole przygotowane przez gospodynię.

Reklama

 

 


Na stołach nie brakowało również owoców czy wina. Całości dopełniał baranek zrobiony najczęściej z masła, niekiedy niemal naturalnej wielkości. Oczywiście wszystko pięknie udekorowane i wyeksponowane, aby każdy gość od razu poczuł, że gospodarze przygotowali to, co mieli najlepszego. Oczywiście tak przygotowanej święconki nie sposób było przewieźć do kościoła, dlatego też to księża musieli wędrować od domu do domu by dokonać święcenia pokarmów. Dziś wszystko wygląda inaczej, zamiast suto zastawionych stołów mamy skromne koszyczki, przypomina to nieco tradycje sprzed kilku dekad.

Jeszcze kilka dekad temu na wsiach dźwigało się wielkie kosze, dziś jednak wielkość koszyka zdecydowanie zmalała. Nie tylko wielkość koszyczka zmalała, ale również przywiązanie do tradycji ulega degradacji. Przywiązujemy coraz mniejszą wagę do rytuałów związanych ze wszystkim, co poświęcone. Kiedyś po powrocie z kościoła należało dom obejść ze święconką trzy razy wokół, aby w ten sposób zapewnić mu dostatek. Z chlebem i ciastami święconymi szło się do obory, aby pozostawała pełna. Skorupki pisanek wyrzucano do ogrodu, gdyż miały one chronić przed szkodnikami, a kości zwierzęce ze święconki zakopywano na krańcach wsi, aby chroniły przed klęskami.

Dziś do koszyka wkładamy jajka, najczęściej efektownie zdobione, chleb, wędlinę, chrzan, sól i oczywiście baranka, zwykle w miniaturowej formie, zrobionego z cukru lub ciasta. Miejmy nadzieję, że ta tradycja nie zaniknie i za kilka, kilkanaście lat nadal będziemy ją kultywować.


Komentarze[1]
strach.na.wroble (2011-04-23 13:04)
Na szczęście wszystkie praktykowane kiedyś zabobonne bzdury odeszły do lamusa. Na szczęście wspomniany również w artykule duszpasterz nie jest już wyznacznikiem norm moralnych (na szczęście) i podobnie jak zabobonna tradycja powinien odejść do lamusa.

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../24 maja (czwartek): 6. Targi Pracy w Pionkach, godz. 10.00-14.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje