Policja nie ma już zamiaru pouczać kierowców, którzy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego. Teraz podejście będzie zdecydowane i rygorystyczne. Tym bardziej, że powstał nowy parking. Są kolejne miejsca, gdzie można bezpiecznie zostawić samochód. W najbliższych dniach można spodziewać się częstszych kontroli na Alei Jana Pawła. Chodzi o niezgodne z przepisami parkowanie naprzeciwko kościoła. Jak się okazuje liczba wykroczeń, które można popełnić na kilkunastometrowym odcinku drogi jest naprawdę pokaźna.
Reklama
Teraz oddano do użytku kolejny parking, gdzie swoje miejsce może znaleźć kolejnych kilkanaście samochodów. Mowa o parkingu obok kościoła, na wzniesieniu. W odległości nieco ponad 100 metrów od kościoła kierowcy mają już trzy parkingi. Ten nowo wybudowany, naprzeciwko stadionu i popularna “dłoń”. Dlatego też pionkowska policja nie ma zamiaru dalej pouczać i będzie surowo karać za parkowanie niezgodne z przepisami. - Poleciłem patrolom częstsze i bardziej rygorystyczne kontrole. Do tej pory było więcej pouczeń a teraz zaczną się mandaty. Niektórzy kierowcy jakby mogli, to wjechaliby pod sam kościół. Są w okolicy trzy parkingi i wystarczy przejechać zaledwie 100 metrów – mówi podinspektor Artur Wach, komendant Komisariatu Policji w Pionkach.
Jak się okazuje na przestrzeni zaledwie kilkunastu metrów, wzdłuż Alei Jana Pawła można popełnić mnóstwo wykroczeń, za które mandaty wahają się od 100 do 300 złotych. Wyliczyliśmy tylko te niektóre:
- Parkowanie na pasie służącym do włączania się do ruchu (100-300 złotych)
- Parkowanie wzdłuż linii ciągłej (100 złotych)
- Zatrzymywanie się na skrzyżowaniu (przy zjeździe z Mickiewicza) lub w odległości nie mniejszej niż 10 metrów od niego (300 złotych)
- Zatrzymywanie się przed lub za przejściem dla pieszych w odległości nie mniejszej niż 10 metrów (100-300 złotych)
- Zatrzymywanie się przy lewej krawędzi jezdni w przeciwną stronę niż kierunek pasa ruchu (100 złotych)
- Parkowanie na chodniku (100 złotych).
- Wykroczeń w tym miejscu można popełnić mnóstwo. Policjanci będą nieraz pouczać kierowców, ale wszystko zależy od sytuacji. Najwyższa pora skończyć zabawę z kierującymi – dodaje na zakończenie podinspektor Wach.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz