To staje się już nagminnym procederem. Tylko przez trzy pierwsze tygodnie marca pionkowska straż pożarna aż 24 razy wyjeżdżała do pożarów traw i nieużytków. Statystyki mówią same za siebie. To dopiero początek okresu wypalania traw a wyjazdów do takich wezwań będzie codziennie przybywać. - Dzisiaj otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarach traw w ośmiu różnych miejscach miasta i gminy Pionki. Interweniują zarówno jednostki JRG Nr 4, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Głównym powodem pożarów jest brak wyobraźni u ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie stwarzają poprzez wypalanie traw – powiedział nam w poniedziałek starszy kapitan Krzysztof Banaszek dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej Nr 4 w Pionkach.
Cały czas pokutuje absolutnie błędne myślenie, że wypalenie ziemi pomoże przygotować ją pod uprawę i pozbyć się chwastów. Zdarzają się jednak sytuacje, że pożary są celowo wzniecane przez chuliganów. Mylne jest przekonanie, że wypalanie traw wpływa na użyźnianie gleby. Ziemia po takim „zabiegu” ulega wyjałowieniu a poziom jej wydajności znacznie się obniża. Do tego dochodzą poważne zagrożenia. Od z pozoru niegroźnych podpaleń po poważne pożary gospodarstw rolnych i lasów. Corocznie w ogniu giną setki zwierząt a niekiedy śmierć ponoszą także ludzie.
Reklama
Należy pamiętać, że wypalanie traw jest zabronione w świetle prawa. Za spowodowanie pożaru można odpowiadać na podstawie artykułów 163 i 164 Kodeksu Karnego a za świadome podpalenie zgodnie z Kodeksem Wykroczeń grozi mandat.
Na terenie województwa mazowieckiego w tym roku odnotowano już ponad 2100 pożarów spowodowanych wypalaniem traw. Śmierć w ogniu poniosła jedna osoba a dwie zostały ranne.








geopard.pl

