Więcej na temat dawnego amfiteatru "Wenecja" można przeczytać TUTAJ. Nawet
15 hektarów lasu mogło znaleźć się pod wodą. Brakowało niespełna 15 centymetrów by
woda przelała się przez ulicę Kozienicką. Praktycznie cała „Wenecja” została
zalana a w najgłębszym miejscu mogło być nawet 2 metry wody.
Powodem tego niecodziennego zjawiska był topniejący od kilku dni śnieg. W poniedziałek od wczesnych godzin porannych systematycznie podnosił się stan wody w niecce byłego amfiteatru pionkowskiego, popularnie zwanego „Wenecja”. W krytycznym momencie brakowało 15-20 centymetrów by woda przelała się przez ulicę Kozienicką. Pracownicy OWKC nie byli w stanie odblokować odpływu a zatkany kanał dodatkowo komplikował sytuację. W poniedziałek późnym popołudniem woda znalazła ujście i zaczęła stopniowo opadać Przy okazji doszło do podmycia części chodnika i utworzył się mini-wodospad. – Strażacy byli przygotowani do interwencji, ale skala pompowania była bardzo duża. Przypuszczam, że pod wodą znalazło się 10-15 hektarów terenu – powiedział nam Marek Konofalski z miejskiego centrum zarządzania kryzysowego. Już od wtorku od wczesnych godzin rannych trwały prace przy odblokowaniu kanału odpływowego.
Topniejący śnieg spowodował również podniesienie poziomu w Zagożdżonce. Nie ma tutaj oczywiście mowy o jakimkolwiek zagrożeniu, ale stan wody jest na bieżąco monitorowany. W ostatnich dniach najwyższy poziom, jaki odnotowano na tamie wynosił 340 centymetrów. Dodajmy, że we wrześniu 2010 po długotrwałych opadach deszczu Zagożdżonka wezbrała do rekordowego od 50 lat poziomu 362 centymetrów.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz