Pierwotny
projekt zakładał pozostawienie tylko jednej karetki na teren miasta
i gminy Pionki. Następna najbliższa musiała by przyjechać z
Kozienic. Po zmianach, służby wojewody mazowieckiego ustaliły
miejsce wyczekiwania zespołu ratowniczego w Jedlni-Letnisku. Od 1
lipca 2011 roku w Pionkach będzie funkcjonowała jedna karetka a w
razie potrzeby kolejna przyjedzie z Jedlni-Letniska. Obszernie
przedstawialiśmy założenia planu Państwowe Ratownictwo Medyczne w
województwie mazowieckim na lata 2011-2014. Jak przyznaje Michał
Borkowski, pełnomocnik wojewody ds. ratownictwa medycznego, szans na
kolejne zmiany w planie z korzyścią dla Pionek i przesunięcie jego
wprowadzenia na styczeń 2012 jest praktycznie niemożliwe. W
czwartek w siedzibie Starostwa Powiatowego w Radomiu odbyło się
spotkanie przedstawicieli starostw naszego regionu z wojewodą
Jackiem Kozłowskim, którego głównym tematem były zmiany w
zakresie funkcjonowania pogotowia ratunkowego.
- Nowy plan ratownictwa medycznego wprowadzamy przede wszystkim dlatego, że weszła w życie nowelizacja ustawy o ratownictwie medycznym. W istotny sposób zmienia ona realia prawne. Nowa ustawa stawia wysokie standardy jakości a małe rejony operacyjne nie będą w stanie tych standardów spełniać. Zdaję sobie sprawę, że ten plan jest radykalną zmianą. To nie jest wyłącznie działanie wojewody. To jest element polityki rządu RP. Taka sama sytuacja jest też w innych województwach. Naszym celem nie jest szukanie oszczędności i łatanie dziur. Nakłady na ratownictwo medyczne na Mazowszu nie zmniejszą się a wręcz przeciwnie – zaznaczył wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.
Podczas czwartkowego spotkania w Starostwie Powiatowym w Radomiu przedstawione zostały trzy główne cele zmian w systemie ratownictwa medycznego na Mazowszu.
- Skrócenie czasu dojazdu do pacjenta.
- Profesjonalizacja podmiotów ratownictwa medycznego i służby dyspozytorskiej.
- Skrócenie czasu pomiędzy wybraniem numeru a odebraniem przez dyspozytora. - W małym rejonie operacyjnym jest zazwyczaj jeden dyspozytor. To też człowiek. Zdarza się, że wychodzi do ubikacji i kto wtedy odbiera telefon? Zdarza się również, że dyspozytor odbiera telefony nocnej pomocy lekarskiej i może dojść do sytuacji, że ktoś naprawdę potrzebujący pomocy nie dodzwoni się – mówił o zmianach w zakresie liczby centrów dyspozytorskich wojewoda Kozłowski.
Wojewoda mazowiecki odniósł się również do niewłaściwego wykorzystywania środków przez szpitale, co jego zdaniem dotyczy większości placówek na Mazowszu. - Atrakcyjny kontrakt na ratownictwo medyczne wykorzystywany jest do podreperowania kiepskiej sytuacji finansowej szpitali. Nie dzieje się to oczywiście wprost, ale robi tak większość szpitali w województwie mazowieckim, regularnie lub okresowo. Chcemy by pieniądze, które idą na ratownictwo medyczne tylko tam tak naprawdę szły – przyznał wojewoda.
W trakcie spotkania starosta radomski Mirosław Ślifirczyk i wicestarosta Waldemar Trelka chcieli przekazać wojewodzie Kozłowskiemu listy z 15 tysiącami podpisów protestu przeciwko zmianom w pogotowiach w Iłży i Pionkach. Jako, że wojewoda mazowiecki spieszył się na inne spotkanie listy z podpisami miał zabrać jego pełnomocnik ds. ratownictwa medycznego Michał Borkowski. On również nie kwapił się z zabraniem ich ze sobą. Z sali kilka razy padały zarzuty ze strony przedstawicieli starostw regionu radomskiego, że plan nie uwzględnia specyfiki naszego regionu i pewne mechanizmy nie muszą funkcjonować tak łatwo jak w Warszawie. - Wiem, że są zbierane podpisy, są też liczne protesty. My słuchamy tego wszystkiego uważnie. Uwzględniamy niektóre z tych postulatów. Ten plan przecież ewoluuje. Są małe zmiany, wróciliśmy do większej liczby miejsc wyczekiwania. Jesteśmy przekonani, że ta zmiana jest korzystna dla pacjentów. Dzięki niej łatwiej będzie przejść do profesjonalnej państwowej służby ratowniczej. Pamiętajmy, że region radomski ma najwięcej zespołów ratownictwa medycznego w przeliczeniu na jednego mieszkańca – podsumował swoją wypowiedź wojewoda Jacek Kozłowski.
O rozmowę poprosiliśmy również Michała Borkowskiego, pełnomocnika wojewody ds. ratownictwa medycznego, który w głównej mierze odpowiada za rozkład karetek w regionie i jest koordynatorem zmian w systemie ratownictwa medycznego na Mazowszu.
- Czy są szanse powrotu do stanu pierwotnego? Działalności pogotowia w Pionkach w dotychczasowym zakresie?
- Nie ma szans na to, aby dwie karetki stacjonowały w Pionkach. Bierzemy pod uwagę wskaźnik jeden zespół ratownictwa medycznego na 33 tysiące mieszkańców. Pionki mają 29 tysięcy mieszkańców. Aktualnie Pionki zabezpieczają również Jedlnię-Letnisko i dlatego jeden zespół całodobowy został przesunięty właśnie tam. W tym rejonie obecnie dalej są dwa zespoły. Tylko skróciliśmy dostępność do karetki pacjentom w Jedlni-Letnisko. Czy oni są innymi ludźmi niż w Pionkach?
- Miasto i gmina Pionki to teren o określonej specyfice. Tory kolejowe przecinające miasto, produkcja materiałów wybuchowych, duży i rozbity obszar gminy. Te uwarunkowania również były brane pod uwagę przy ustalaniu planu?
- Każda gmina ma swoje uwarunkowania. Przykładowo gmina Łomianki ma 24 tysiące mieszkańców i do tej pory nie miała zespołu. Do pacjentów musiały jeździć karetki z Warszawy. Trzeba pamiętać, że ten zespół w Jedlni-Letnisko jest wentylem bezpieczeństwa dla Pionek i odwrotnie. Odległość pomiędzy tymi dwoma miejscowościami nie jest przecież duża.
- Co zdecydowało o umiejscowieniu jednego zespołu akurat w Jedlni-Letnisko?
- Dlatego, że jest to mniej więcej w środku. Z Jedlni-Letnisko jest też przecież blisko do Radomia. Teraz mamy Kozienice-Pionki-Jedlnia-Radom, czyli zabezpieczają się wszyscy wzajemnie.
- Czy są szanse na to, by przesunąć nowy plan ratownictwa na Mazowszu o kolejne 6 miesięcy do stycznia 2012?
- Nowelizacja ustawy o państwowym ratownictwie medycznym zobowiązuje nas do wprowadzenia planu od 1 lipca 2011 roku. Moim zdaniem nie ma możliwości przesunięcia go w czasie do stycznia 2012.









geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz