22:02. Czwartek, 24 maj.   Imieniny obchodzą: Joanna, Zuzanna, Milena
Debata o pogotowiu. Jedna karetka to zagrożenie życia dla mieszkańców miasta i gminy

Specyfika miasta, linia kolejowa praktycznie przecinająca Pionki na dwie części, działalność ZPS i produkcja materiałów wybuchowych, rozproszona zabudowa największej gminy w regionie, którą zamieszkuje ponad 30 tysięcy ludzi. Praktycznie wszystko przemawia za tym, by negatywnie oceniać nowy plan ratownictwa medycznego na Mazowszu. Dodajmy plan, który przewiduje pozostawienie tylko jednej karetki na teren miasta i gminy Pionki.


   Na temat pionkowskiego pogotowia debatowano we wtorek w Urzędzie Miasta. Posiedzenie Komisji Zdrowia Rady Miasta odbyło się z udziałem zaproszonych gości. Swoje zdanie zaprezentowali wicestarosta radomski Waldemar Trelka, dyrektor SPZZOZ Pionki Aleksander Gawlik, wójt gminy Pionki Mirosław Ziółek oraz burmistrz Marek Janeczek.

Jak to ma wyglądać po 1 lipca?!

   Przypomnijmy. Od 1 lipca 2011 roku mają zacząć obowiązywać zmiany organizacji systemu ratownictwa medycznego. Plan przedstawiony przez służby wojewody mazowieckiego jest wyjątkowo niekorzystny dla Pionek. W naszym mieście pozostanie tylko jedna karetka, która będzie obsługiwać olbrzymi obszar miasta i gminy Pionki. Druga karetka została przeniesiona do Jedlni-Letnisko, gdzie będzie miała swoje miejsce wyczekiwania. Dodatkowo miasto Radom i powiat radomski będą jednym rejonem operacyjnym. Mówiąc w skrócie mieszkańcy Pionek, Kozienic czy Zwolenia z prośbą o pomoc dodzwonią się do Radomia i stamtąd będą dysponowane karetki. Do tej pory obowiązywała zasada, że jeden powiat obejmował jeden rejon operacyjny.

Podpisy i nagłośnienie medialne

   Od ubiegłego tygodnia w Pionkach zbierane są podpisy pod listami wyrażającymi swój sprzeciw wobec „zamachu” na miejscowe pogotowie. W ciągu zaledwie kilku dni udało się już zebrać prawie 5 tysięcy podpisów. – Akcja poszła bardzo sprawnie i chcę wszystkim za to podziękować - powiedział burmistrz Janeczek. – Dziękuję za to żywe, aktywne zainteresowanie. Zmiany zaproponowane przez służby wojewody są co najmniej dziwne. Przecież miasto Radom i powiat radomski to dwa największe obszary na Mazowszu. Temat pogotowia przycichł na czas wyborów, ale te podpisy są nam potrzebne, żeby presja medialna była na tyle silna by minister Kopacz i wojewoda Kozłowski zastanowili się, czy ten pomysł powinien zacząć funkcjonować od 1 lipca – dodał podczas wtorkowego spotkania wicestarosta Trelka.

   Protestują nie tylko w Pionkach. Żywo zainteresowani całą sprawą są również mieszkańcy Iłży i Szydłowca. W Iłży zebrano ponad 8 tysięcy podpisów, stosowną uchwałę wyrażającą swój sprzeciw podjęły władze powiatu szydłowieckiego. Podobne uchwały zapadły w Starostwie Powiatowym w Radomiu i w Radzie Miasta w Pionkach.

   13 grudnia w Warszawie odbyło się spotkanie starostów z wojewodą mazowieckim i jego służbami. Warto dodać, że głównym pomysłodawcą nowego planu ratownictwa na Mazowszu jest Michał Borkowski, pełnomocnik wojewody ds. ratownictwa medycznego. – Przedstawiciel wojewody nie potrafił się odnieść merytorycznie do stawianych argumentów. Pan Borkowski nie miał nawet świadomości, że miasto Radom i powiat radomski to dwa oddzielne organizmy – mówił wicestarosta Trelka.

   Do kolejnego spotkania starostów doszło w poniedziałek w Warszawie. Podczas konwentu starości z Mazowsza w zdecydowanej większości negatywnie ocenili nowy plan ratownictwa medycznego. Konsultacje społeczne, spotkania, zbieranie podpisów w tej sprawie mają potrwać do 15 stycznia. Wicestarosta Trelka podczas rozmowy w pionkowskim ratuszu kilkakrotnie podkreślał, jak olbrzymie znaczenie ma nagłośnienie tej sprawy medialnie. – Jeżeli wojewoda będzie głuchy na nasze argumenty, będziemy apelowali poprzez media, PR, nasze podpisy. Wierzę w to głęboko, że ten plan zostanie przesunięty w czasie o pół roku, na styczeń 2012. Nawet te pół roku z naszego punktu widzenia może być bardzo cenne. W tym roku są wybory i jeśli to ich nie przestraszy, to znaczy, że komuś chyba za bardzo woda sodowa szumi – zdecydowanie podsumował swoją wypowiedź.

Minuty na wagę życia i śmierci

   Uczestnicy wtorkowej debaty mogli też wysłuchać historii jednej z mieszkanek Pionek, na której przykładzie dobitnie widać, jak ważna jest szybka pomoc. – Mój syn był w ciężkim stanie. Dostał drgawek i dzięki temu, że karetka szybko przyjechała, może dzisiaj być z nami. Teraz wiem jak ważne są te „złote” 4 minuty. Dlatego zaangażuję się w tą sprawę z całych sił – powiedziała obecna na spotkaniu pani Lidia.

   Wyraźnie widać, że w tej sprawie wszyscy mówią jednym głosem. Nie ma podziałów i niepotrzebnych sporów. Szkoda tylko, że z jednej strony są konkretne argumenty za pozostawieniem dwóch karetek w Pionkach, na które służby wojewody pozostają głuche, zasłaniając się jednocześnie wyliczeniami dokonanymi zza urzędowych biurek. – Ratując pogotowie, ratujemy jednocześnie i szpital. Trudno sobie wyobrazić, żeby jeden zespół obsługiwał miasto i gminę Pionki. Miesiąc temu mieliśmy sytuację, że doszło do wypadku a w drugim miejscu dziecko było w stanie agonalnym i musiałem ściągać karetkę z Kozienic. W Pionkach mamy obecnie dwie karetki i jedną transportową. A dochodzi do sytuacji, że nawet musimy korzystać z tej trzeciej, transportowej właśnie - mówił o sytuacji pionkowskiego pogotowia Aleksander Gawlik, dyrektor SPZZOZ.

   Zachęcamy jednocześnie wszystkich do składania swoich podpisów, nagłaśniania sprawy „zamachu” na pionkowskie pogotowia. W tej sprawie powinniśmy stać się społeczeństwem obywatelskim i przejść do konkretnych działań. Za kilka miesięcy może się okazać, że 3 minuty uratują nam życie lub doprowadzą bliskich do rozpaczy po naszej śmierci.



Komentarze[8]
zdzich (2011-01-12 09:03)
Witam. Szkoda ,że Pan Gawlik wcześniej się tym nie interesował. Proszę spytać Pana Gawlika czy już pracownicy szpitala-socjalni już posprzątali podwórko "jaśnie Pana", czy drzewo z pod szpitali już zostało do niego zwiezione i czy pracownicy szpitala mu to drzewo porąbali i po układali. Pan Gawlik nie kieruje się interesem naszym tylko WŁASNYM. Nie wieżę Gawlikowi w żadne jego słowo. Mam nadzieje, że TVN zainteresuje się tym prywatnym Folwarkiem.

bolek (2011-01-12 10:54)
Czy to prawda?Wykorzystywanie stanowiska służbowego dla celów prywatnych stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych!

wrona (2011-01-12 13:24)
niech P. Gawlik stworzy zespoły ratunkowe ze specjalistami z ratownictwa .Lekarze którzy obecnie są zatrudniani w pogotowiu nie koniecznie do tego się nadają a do tego zaniedbują prace etatową.Za te pieniądze można przyjąć ratowników, co będzie zgodne z obecnymi wymogami.Mając takie zespoły można walczyć o utrzymanie pogotowia.Taka ilość karetek jaka jest obecnie ma rację bytu z jedną będzie bardzo duże zagrożenie ludzkiego życia.

niki (2011-01-12 18:49)
tak jesli chodzi o kompetencje ludzi pełniących dyżury w pogotowiu byłam swiadkiem i jest to mniej więcej poziom przynajmniej w mojej opinii lat 20 naszego wieku albo dyliżansów na dzikim zachodzie. A szczytem była odpowiedź lekarza że nie zabierze ciężko chorego chłopaka po skomplikowanym złamaniu do szpitala do Radomia bo lekarze będą się gniewać. Działo się to latem 2010 r następnie wezwana pani doktor też długo się wachała, na szczęście to młody chłopak i przeżył ktoś inny być może nie miałby tyle szczęścia. Może rzeczywiście należy postawić na fachowców a inni niechaj leczą u siebie w przychodniach i nie kompromitują siebie i niestety kolegów bo jedna taka owieczka paskudzi całe stado.

joas66 (2011-01-13 14:37)
A może zamknąc chirugię,wewnętrzny i ginekologię a dołożyć jeszcze jedną karetkę.przecież pogotowie większość przypadków i tak wywozi na Radom,Kto musi szukać pomocy i tak ucieka z ionek dalej.

joas66 (2011-01-13 14:37)
A może zamknąc chirugię,wewnętrzny i ginekologię a dołożyć jeszcze jedną karetkę.przecież pogotowie większość przypadków i tak wywozi na Radom,Kto musi szukać pomocy i tak ucieka z ionek dalej.

joas66 (2011-01-13 14:46)
Cały czas jest mowa o pogotowiu a co się stanie z pracownikami.Nie tak dawno p. dyrektor Gawlik mówił o nich że to wizytówka pogotowia.teraz nabrał wody w usta,a przecież to bardzo dobrze wykształcony personel.Panie pielęgniarki i ratownicy umieli zadbać o to żeby spwłniać wymogi jakie stawia ustawa o ratownictwie medycznym.to dzięki nim i ich kwalifikacjom p.dyr. mógł do tej pory podpisywać kontrakty z NFZ.Zmiany duże a gdzie jest tu miejsce dla pracowników.

wrona (2011-01-13 19:26)
bardzo współczuje personelowi który nie tak dawno musiał kończyć kursy z ratownictwa.Wiązało się to z wieloma problemami. Tylko lekarze mimo braku specjalizacji z ratownictwa nie musieli przechodzić żadnych dodatkowych szkoleń(a przydało by się,nie wystarczy rutyna)oni stracą tylko dodatkowy b.dobry dochód i mają inne etaty.Co z tymi co pracują tylko w pogotowiu.Trzeba było od razu tworzyć fachowe zespoły ratunkowe nawet kosztem nie opłacalnego POZ, gdzie też brakuje prawdziwych specjalistów!!!

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 21 maja - 27 maja, ul. Aleje Lipowe 14, tel: (48) 612-33-10. Uwaga! Dyżury w godz. 7.00 - 24.00/.../24 maja (czwartek): 6. Targi Pracy w Pionkach, godz. 10.00-14.00/.../27 maja (niedziela): Dzień Mamy i Dziecka, piknik na terenie Ogródka Jordanowskiego od godz. 16.00/.../28 maja (poniedziałek): festyn z okazji Dnia Dziecka na terenie jednostki straży pożarnej w Pionkach, godz. 11.00-16.00/.../2 czerwca (sobota): "Czas na sport w Jedlni" - festyn/.../
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje