Szlaki
przecierał mu Marek Nowak, który trafił do Prochu Pionki latem
2009 a od roku gra w Młodej Ekstraklasie Koronie Kielce. Nowak był
już na zgrupowaniu z pierwszym zespołem, grał w sparingach a nawet
trafił na ławkę rezerwową seniorskiej drużyny Korony w
Ekstraklasie a to wszystko w ciągu zaledwie 12 miesięcy. Od
stycznia do Nowaka dołączy jego kolega i kolejny piłkarz Prochu.
Wiosną razem będą podbijać boiska Młodej Ekstraklasy.
Bartek Michalski, bo to o nim oczywiście mowa, od stycznia trafia na półroczne wypożyczenie do Kielc. Środkowy pomocnik Prochu był już na kilku testach w Koronie i dobrze zapadł w pamięć trenerowi ME Cezaremu Ruszkowskiemu, nota bene w sezonie 1987/88 piłkarzowi Prochu. W grudniu 2010 Michalski i obrońca Michał Molga byli na kolejnym sprawdzianie w Koronie. Zagrali w dwóch meczach. Sparingu z Bronią Radom i grze wewnętrznej. - Rozmawiałem z trenerem Ruszkowskim. Powiedział mi, że Bartek przypomina mu stylem gry Rafała Grzyba z Jagiellonii Białystok. Jest dobry technicznie, taktycznie. Jedyny mankament to fakt, że trochę za wolno gra piłką do przodu. Z kolei o Michale Moldze trener Ruszkowski powiedział, że trochę był za „grzeczny” w swojej grze – mówi Łukasz Glista, trener seniorskiej drużyny Prochu Pionki.
Michalski ma zaledwie 18 lat, ale już od samego początku swojej przygody z Prochem był prawdziwym liderem drużyny. Na Sportową trafił latem 2009 roku i z miejsca stał się reżyserem gry. Zawsze ambitny, waleczny, niezłomny, walczył za trzech, nie odpuszczał, człowiek o żelaznych płucach. Młody chłopak pokazał, że jak się bardzo chce, trenuje i poważnie podchodzi do piłki nożnej, to można osiągać zamierzone cele. W seniorskiej drużynie Prochu zdobył 6 bramek w lidze i kolejne 6 dołożył w meczach towarzyskich. Mamy nadzieję, że od wiosny będzie trafiał dla Korony Kielce w Młodej Ekstraklasie. Marek Nowak na pewno pomoże mu w aklimatyzacji i być może za jakiś czas Bartek, tak jak Marek będzie mógł trenować z gwiazdami ekstraklasy. - Przykład Bartka a wcześniej Marka Nowaka pokazuje, że solidna praca na meczach i treningach daje szansę wybicia się z Ligi Okręgowej. Dodatkowo jest to na pewno prestiż dla Prochu Pionki, kolejny piłkarz w Koronie Kielce – dodaje trener Glista.
Marek Nowak w Kielcach gra od początku 2010 roku i jak pokazało minione 12 miesięcy radzi sobie całkiem nieźle. Był na zgrupowaniu z pierwszą drużyną, siedział na ławce rezerwowych w meczu Ekstraklasy, strzelił kilka bramek w rozgrywkach ME (jesienią 2010 zdobył dwa gole). W rozmowie z oficjalnym serwisem Korony Kielce tak Nowaka ocenia trener Cezary Ruszkowski. - Praca Marka z pierwszym zespołem na pewno wyjdzie na dobre. To mądry chłopak, który ma poważne podejście do piłki. W rundzie jesiennej miał problemy z kontuzjami. Jego organizm był bardzo obciążony. Zresztą Marek bardzo szybko przeszedł drogę z Prochu Pionki do Młodej Ekstraklasy i pierwszego zespołu Korony. To wszystko wydarzyło się w ekspresowym tempie, może nawet za bardzo. Jestem jednak pewien, że sobie poradzi i zaistnieje w dorosłej piłce (fragment wywiadu dla korona-kielce.pl).
Bartek Michalski i Marek Nowak znają się doskonale i mają za sobą kilka lat wspólnej gry w piłkę. W Prochu ten pierwszy asystował a ten drugi głównie strzelał gole. Trzymamy kciuki, żeby udał im się ten przeskok do poważnej piłki a być może za kilkanaście miesięcy doczekamy się piłkarza, który mając za sobą grę w Prochu zadebiutuje w najwyższej klasie rozgrywkowej.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz