Nieodłączny składnik Pionek. W latach świetności Pronitu świecił
blaskiem. Teraz trochę przygasł, ale to nie oznacza, że został zapomniany. Klub
Sportowy „Proch” Pionki w 2011 roku obchodził będzie jubileusz 85 lat
istnienia. Kilkaset unikatowych zdjęć, historia klubu opisana sezon po sezonie,
ciekawostki, relacje, wspomnienia, zweryfikowane tabele z lat minionych. To
wszystko znajdzie się w książce, której wydanie zaplanowane jest na połowę
przyszłego roku.
zdjęcie w nagłówku przedstawia drużynę KS Proch wraz z osobami towarzyszącymi przed hotelem "Central" w Warszawie (sierpień 1938 rok). Proch przystępował do rewanżowego meczu ze Skrą Warszawa o awans do Ligi Okręgowej, która była drugim szczeblem piłkarstwa w Polsce.
- Zarówno starsi jak i
młodsi mieszkańcy często zaczepiają mnie i pytają, kiedy wreszcie ta książka
zostanie wydana. Non stop mam pytania od byłych piłkarzy Prochu. Teraz mogę
powiedzieć już na 90%, że w 2011 roku monografia ujrzy światło dzienne – mówi autor tej fascynującej publikacji Zdzisław Ruba. Wydawcą ma być
Miejska Biblioteka Publiczna. Odpowiedni wniosek o dofinansowanie trafił już do
Komisji Oświatowej Rady Miasta.
Spisywaniem historii Prochu zajmuje się od początku
lat ‘70. Przez ten czas zgromadził mnóstwo zdjęć i rozmaitych materiałów.
Weryfikował tabele, rozmawiał z legendarnymi sportowcami Prochu, dziennikarzami
i wieloma osobami związanymi z Naszym klubem. – Materiałów mam mnóstwo. Dlatego też chcę podzielić książkę na dwa
tomy. Pierwszy, którego wydanie planuję na maj/czerwiec 2011 zawierał będzie historię
klubu w latach 1926-1939 a także całą historię sekcji piłki nożnej aż po czasy
obecne. W sumie może on liczyć około 300 stron. W drugim tomie chciałbym
zamieścić historię wszystkich pozostałych sekcji. Marzy mi się, żeby książka miała
twardą okładkę i była zszywana. Musi być solidna. Mam zapewnienia i deklaracje
od wielu osób o pomocy finansowej. Dlatego chcę to wydać bardzo solidnie i
starannie – dodaje.
pierwszy historyczny herb Klubu Sportowego "Proch" Pionki
Jedno jest pewne. Będziemy drugim klubem w regionie
radomskim, obok Radomiaka i jednym z niewielu na Mazowszu, który doczeka się
tak dokładnej monografii na swój temat. - To naprawdę bardzo żmudna praca. Starałem się dotrzeć do końcowych
tabel z każdego sezonu i to tabel zweryfikowanych przez związki piłkarskie. Mam
mnóstwo ciekawych zdjęć. Dla mnie najbardziej wartościowe jest to najstarsze z
roku 1929. Obrazuje ono otwarcie stadionu miejskiego i są tam wszyscy ówcześni
sportowcy Prochu – przyznaje pan Zdzisław.
Pewnie niewiele osób wie, że sekcja piłkarska w
Pionkach powstała już późną jesienią 1925 roku! Wówczas nosiła nazwę „Sokół”.
Pochodziło to prawdopodobnie od prochów myśliwskiej o tej samej nazwie produkowanych
w Pionkach. Od stycznia 1926 roku patronat nad klubem objęła Państwowa
Wytwórnia Prochu i Materiałów Kruszących. Pojawiła się nazwa Proch, która w
mrocznych czasach komunistycznych przemianowana została na Unia. Pierwszym
prezesem i założycielem KS Proch był Wincenty Dróżdż. – W pamięci mam mnóstwo ważnych i niezapomnianych meczów. Szczególnie
pamiętam spotkanie z Bronią Radom na początku 1960 roku. W Pionkach padł remis a
przed rewanżem rywale zapowiadali, że dołożą nam 5:0. Na mecz do Radomia dla
kibiców podstawione były trzy ciężarówki. Chętnych było mnóstwo, ja niestety
nie miałem przepustki i się nie zabrałem. Wygraliśmy na stadionie przy ulicy
Narutowicza 3:1 a dwie bramki zdobył Wojtek Rajkowski. Moim zdaniem piłka lat ’60 była bardziej widowiskowa, ciekawsza. – wspomina kronikarz
Prochu.
Przez te 85-lat klub odnosił wiele sukcesów.
Dochował się olimpijczyków, piłkarzy grających na poziomie ekstraklasy.
Nieodłącznie związany z lokalną społecznością. Monografia będzie pięknym
prezentem dla wielu pokoleń sportowców, ich rodzin i wszystkich kibiców
najstarszego klubu Pionek.
Autor: JaW
Zobacz również
Praca jest, ale...Ludzie nie ukrywali rozczarowania
W piątek decyzja o powołaniu Ośrodka. Są problemy ze znalezieniem wykonawcy
Wykonawca poprawia usterki. Objazd nawet do połowy czerwca
Ukryj komentarze Dodaj komentarz