Dominowały
życzenia zdrowia i unikania kontuzji, bo to przecież dla sportowców
najważniejsze. W środę w pionkowskiej restauracji „Adria”
odbyło się opłatkowe spotkanie piłkarzy, działaczy, trenerów i
ludzi blisko związanych z Klubem Sportowym Proch Pionki. Uroczysta
wigilia powoli staje się tradycją w naszym klubie i cieszy, że
odbywa się przy naprawdę świątecznej i wyjątkowej atmosferze.
Wszystkich powitał prezes Klubu Sportowego Proch Mirosław Lepa, który podsumował miniony rok i złożył życzenia w imieniu zarządu. Życzenia w imieniu władz Pionek składali natomiast burmistrz Marek Janeczek i przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Miśkiewicz, który dodajmy w latach ’70 należał do czołowych zawodników Prochu. Na spotkaniu obecni byli również radni sympatyzujący z klubem i kierownik Miejskiego Zarządu Oświaty i Sportu, Jolanta Mączyńska. - W drużynie najważniejsza jest jedność i zrozumienie. Wiem to, bo sam byłem piłkarzem Pilicy Białobrzegi i Szydłowianki Szydłowiec. Życzę Wam dużo zdrowia i jak najmniej kontuzji – powiedział ksiądz Piotr Popis z parafii pw. Świętej Barbary, który odczytał fragment Pisma Świętego, odmówił modlitwę i zaintonował pierwszą kolędę. Kapłan wspomniał również o nieobecnym już wśród Nas Sławku Rutce i wszystkich byłych piłkarzach, którzy nosili biało-zielone koszulki.
Zawodnicy stawili się praktycznie w komplecie. Nieobecny był tylko kapitan drużyny Tomasz Kołodziejczyk, którego zatrzymały obowiązki w pracy. Nie brakowało rozmów o piłce, przyszłości Prochu, przygotowaniach do rundy wiosennej. 2011 rok to bardzo ważna data dla klubu, który nieodłącznie związany jest z Pionkami i obchodził będzie piękny jubileusz 85-cio lecia istnienia. Z tej okazji planowane jest wydanie monografii, w której będzie można znaleźć mnóstwo zdjęć, biografii najlepszych piłkarzy i trenerów a przede wszystkim świetnie opracową historię jednego z najstarszych klubów w regionie radomskim. Do tej sprawy na pewno wrócimy.
Na stole dominowało natomiast tradycyjne, wigilijne menu. Była kapusta z grzybami, pierogi, barszcz czerwony, sałatki czy ryby pod rozmaitą postacią.
Piłkarzy Prochu czekają jeszcze nieco ponad trzy tygodnie odpoczynku a już w poniedziałek (17 stycznia) wracają do swoich obowiązków. Czyli ciężkie treningi, wylewanie litrów potu, mecze towarzyskie i setki przebiegniętych kilometrów.







geopard.pl

