Zwały
brudnego, topniejącego śniegu. Tak wygląda większość chodników
miejskich. Mieszkańcy narzekają, psioczą i nie kryją swojej
krytycznej oceny pracy służb miejskich. Niektórych wypowiedzi po
prostu lepiej nie przytaczać. Usuwanie zalegającego na chodnikach
śniegu posuwa się do przodu w bardzo wolnym tempie. Traktory mają
olbrzymie problemy ze spychaniem ubitego i mokrego śniegu. Przy
okazji zasypywane są przejścia dla pieszych na pasach. W niektórych
miejsach Pionek żeby przejść przez ulice, trzeba najpierw wejść
po kolana w śnieg. Szczególne powody do narzekań mają starsze
osoby, dla których jeden spacer przez miasto zmienia się w
wyczerpującą wyprawę. - Pracujemy cały czas i jeszcze raz
apelujemy o cierpliwość i wyrozumiałość. Pługi nie dają rady
zepchnąć mokrego i ubitego śniegu. Nasi ludzie odśnieżają
ręcznie. W ten sposób pracowaliśmy na Alei Jana Pawła czy przy
ulicy Sienkiewicza. Na terenie miasta mamy aż 37 kilometrów
chodników do odśnieżenia i będziemy to stopniowo robić –
dowiedzieliśmy się w Miejskim Zakładzie Usług Komunalnych.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz