(galeria zdjęć, video) Pięć
zespołów, kilka gatunków muzyki i ponad siedem godzin grania.
Kilkuset widzów i świetna zabawa pod sceną. Gwiazdą wieczoru
Closterkeller z Anją Orthodox, przez wielu uważany za kultową
formacją sceny polskiej. Piątkowa impreza zostanie zapamiętana na
bardzo długo. W Miejskim Ośrodku Kultury odbyły się III Mikołajki
Rockowe, których inicjatorem i zarazem gospodarzem jest doskonale
znany pionkowski zespół The Bill.
Specjalnie dla czytelników Pionki24 mamy prawie 300 zdjęć z imprezy. Zobacz TUTAJ
Jako pierwsi na scenę wyszli czterej młodzi ludzie z thrash metalowej kapeli Mortis. Tylko nieliczni wiedzieli, że chłopaki mieli problemy zdrowotne przed swoim występem, ale i tak dali radę. Erni, Alex, Putin i Szyna pokazali, że w Pionkach można robić mocną muzykę i przy tym realizować swoje pasje.
Po Mortis publicznością zawładnęli KBTW? (Kto By To Wiedział). Powstali w 2005 roku w krakowskiej dzielnicy Nowa Huta. Ich muzyka to punk rock a swoje inspiracje czerpią od takich zespołów jak KSU, Dezerter czy Farben Lehre. Wokalista Zavart naprawdę dał czadu. Pod sceną się zakotłowało, taniec pogo, śpiewanie refrenów piosenek i tańce na scenie. KBTW? musieli kilka razy bisować i zostali pożegnani gorącymi oklaskami.
Bohaterami dnia był chyba zespół Pajujo z Praszki. Jechali do Pionek długie 9 godzin a i tak dali świetny koncert. Maksymalnie rozruszali widownię swoim pozytywnym przekazem. - Będziemy mieli teraz trochę lata tej zimy – zapowiedział Pajujo Kefir z The Billa i to sprawdziło się w 100%. Zaczęli spokojnie, rozbujali słonecznym reggae by z każdym kolejnym utworem coraz bardziej się rozkręcać. Były nie tylko rytmy wywodzące się z Jamajki, ale i energetyczne SKA. Chłopaki śpiewają o reggae, o miłości, codzienności i tym co nas otacza. Ten przekaz trafił w serca wszystkich, bo przed sceną zabawa toczyła się w najlepsze.
Po godzinie 22 swoje grania rozpoczęła gwiazda wieczoru, Closterkeller na czele z Anją Orthodox. - Jesteśmy już wiekowym zespołem, ale pierwszy raz gramy w Pionkach. Przepraszam was, że występuję w okularach. Mam po prostu zapalenie spojówek – powiedziała ze sceny Anja Orthodox.
Występy Closterkeller to nie tylko muzyka, to ruch sceniczny, widowisko tworzono przez wokalistkę. Śpiewali utwory z najnowszej płyty „Aurum”, jak i te nieco starsze, ale i tak doskonale znane wiernym fanom.
Na zakończenie dnia, grubo po 23 swoje granie zaczęli pomysłodawcy tej imprezy i zarazem jej gospodarze, pionkowska kapela The Bill. To już było czyste szaleństwo. Dariusz „Kefir” Śmietanka i spółka są na scenie od 1986 roku i przez ponad 20 lat dorobili się rzeszy wiernych fanów.
Imprezę można podsumować tylko jednym hasłem. Więcej takich koncertów w Pionkach.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz